REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. TV /
  3. Dzieje się
  4. Dramy /

Menadżerka lokalu o "Kuchennych rewolucjach" i Gessler: podjęła decyzję, by zniszczyć człowieka

Magda Gessler od lat pomaga restauracjom oraz ich właścicielom postawić knajpy na nogi, przeprowadzając w nich rewolucje. Jedna z ostatnich wizyt restauratorki na Podkarpaciu nie była udana, gdyż Gessler nie mogła dogadać się właścicielem lokalu. Z kolei menadżerka knajpy nie oszczędziła w mediach społecznościowych restauratorki. Za co dostało się Magdzie Gessler?

18.09.2023
13:49
Magda Gessler Kuchenne rewolucje TVN
REKLAMA

"Kuchenne rewolucje" to program, który od lat cieszy się niesłabnącą popularnością na antenie TVN. Magda Gessler mimo ciętego języka i czasem nietypowego zachowania, gdzie zdarzyło się jej rzucać talerzami czy garnkami w programie, chce pomóc właścicielom restauracji, tak, by te mogły cieszyć się świetną jakością, pysznym jedzeniem i przynosić zyski.

REKLAMA

Nieudana rewolucja w "Kuchennych rewolucjach". Gessler zaatakowana przez menadżerkę lokalu.

Nie wszystkie rewolucje w programie są udane. W drugim odcinku nowego sezonu Gessler odwiedziła jeden z lokali na Podkarpaciu, zajazd "Dwa koguty".

W Spider's Web sporo piszemy o Magdzie Gessler i programie "Kuchenne rewolucje"

Magda Gessler usiłowała pomóc właścicielowi lokalu, Maciejowi, który jest doświadczonym graczem w gastronomii z 18-letnim doświadczeniem. Początkowo prowadził lokal z przyjacielem, lecz ten zrezygnował. Właściciel lokalu został sam z niedoświadczonym teamem i poprosił o pomoc Magdę Gessler. Mężczyzna miał jednak problem z radami Gessler i nie do końca chciał je wprowadzać w życie lokalu. Po jakimś czasie zgodnie z formułą programu Magda udała się do restauracji, w której przeprowadzała rewolucję. Właściciel nie wprowadził zmian sugerowanych przez Gessler. Na miejscu okazało się też, że nie pracuje jedna z kobiet zatrudnionych w lokalu, która zdaniem Gessler bardzo dobrze radziła sobie w obowiązkach.

To jeszcze nie wszystko, gdyż menadżerka, która nie występowała w programie, prawdopodobnie została zatrudniona w czerwcu, napisała w mediach społecznościowych mocny wpis. Dostało się w nim Magdzie Gessler, a menadżerka zarzuciła jej m.in. brak klasy, traktowanie bez szacunku gości i fanów. Menadżerka lokalu stwierdziła też, że Gessler miała za cel obrać sobie "zniszczenie lokalu".

"Pani Magda podjęła decyzję, jak zniszczyć człowieka"

Kochani, nie dajmy się wkręcać i niszczyć nasze poczucie wartości. Pani Magda Gessler, wysiadając z busa podjęła decyzję, jak zniszczyć człowieka...jak wylansować panią Sylwię. Pokazała brak klasy, z nikim się nie witając, fanów nie zauważyła, .potraktowała ich jak powietrze. Kazała wyprosić gości z sal, jedli pod wiatą. Maciej dopiero od kilku miesięcy działa, a zrobił naprawdę dużo. Ja mu mocno kibicuję. Jest dobrym człowiekiem, umie gotować - wyjaśniła w długim wpisie menadżerka, Agnieszka Bieleń. Kobieta podkreśliła, że właściciel lokalu ma swój konkretny pomysł na kuchnię w restauracji i niekoniecznie chce wprowadzać zmiany zaproponowane przez Magdę Gessler. Menadżerka dodała też, że lokal zmaga się z hejtem widzów i nagonką ze strony lokalnych mediów.

Maciej chce pokazać, jak gotuje się na Warmii. Przemyca te tajniki w swoich daniach. Telewizja pokazała jakieś słowa, wycinki z kontekstu. Najgorszy hejt, jaki w życiu widziałam. Nie ma restauracji idealnych, każdy popełnia błędy i wyciąga z tego wnioski. Stara się z całych sił udoskonalać w miarę możliwości finansowych. Nastały ciężkie czasy, nie tylko w branży gastronomicznej. Gospoda się rozwija i łatwo też się nie podda. Kuchnia Macieja sama się obroni

Choć menadżerka dostała wsparcie od wiernych fanów lokalu, w komentarzach na Facebooku ludzie zwracali uwagę na to, że jeśli właściciel danego lokalu udaje się do "Kuchennych rewolucji", ma jednak konkretny cel i dobrze by było, aby liczył się ze zdaniem Magdy Gessler i zaufał jej, która przecież po to tam jest, aby pomóc.

To po co szliście do programu jak tak wszystko dobre macie? Właśnie to jest to, od czego zależy, czy kuchenne rewolucje się udadzą. Czy właściciel zacznie przyjmować wiedzę czy postawi na swoim; Ale nie rozumiem. Przecież Pan Maciej sam się zgłosił, w trakcie programu powiedział że oglądał wszystkie odcinki i wie jak to wygląda. Skoro dobrze gotuje i ludziom smakowało to po co w ogóle Gessler? Opinie w Google też macie kiepskie i sprzed i po rewolucjach. Przedziwny post. Ludzie sami zweryfikują

- czytamy na Facebooku.

REKLAMA

Na Instagramie programu "Kuchenne rewolucje" pod jednym z wpisów uaktywniła się sama Magda Gessler, która podsumowała odcinek z Podkarpacia jednym zdaniem: "To był dramat". Warto też dodać, że w niedawnym wywiadzie udzielonym Wprost Magda Gessler podkreśliła, że często nie ma możliwości, aby porozmawiać z mieszkańcami miejscowości, w których kręcony jest program. Pod lokalami, gdzie przeprowadzane są rewolucje gromadzą się tłumy. Gessler ma jednak ograniczony czas i nie jest w stanie pogawędzić ze wszystkimi mieszkańcami.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA