REKLAMA

Gwiazda "Przyjaciół" tłumaczy, czemu serial jest uważany za obraźliwy. "Mogliśmy to bardziej przemyśleć"

Gwiazda "Przyjaciół" podzieliła się ostatnio swoimi przemyśleniami na temat recepcji kultowego serialu przez młodsze pokolenie. Jennifer Aniston rozumie, dlaczego sitcom uważany jest dzisiaj za obraźliwy. Jak sama mówi, drastycznie zmieniło się podejście do komedii i to, co kiedyś uważane było za zabawne, dzisiaj jest już oceniane negatywnie.

przyjaciele kontrowersje jennifer aniston
REKLAMA

"Przyjaciele" to kultowy sitcom z lat 90., który stał się obiektem ataków ze strony młodego pokolenia. Dla niego żarty zawarte w serialu nie są zabawne, tylko homofobiczne, mizoginistyczne, etc., etc. Nowa generacja ma mu więc wiele do zarzucenia i nieraz już go piętnowała za brak poprawności politycznej. Dlaczego to, co kiedyś wywoływało salwy śmiechu, dzisiaj uznaje się za obraźliwe? Gwiazda produkcji ma na ten temat ciekawe przemyślenia.

Jennifer Aniston zwraca uwagę, że na przestrzeni ostatnich dekad podejście do komedii mocno się zmieniło. Jak sama mówi, jednymi żartami twórcy intencjonalnie przekraczali przyjęte granice, ale inne mogli już bardziej przemyśleć. Tylko wtedy panowała po prostu zupełnie inna wrażliwość. I dzisiaj trzeba dużo bardziej uważać na to, co się mówi i robi.

Czytaj także:

REKLAMA

Przyjaciele - Jennifer Aniston o odbiorze serialu

"Dzisiaj komedia jest podstępna" - stwierdziła Jennifer Aniston w niedawnym wywiadzie dla "Variety", w którym odniosła się kontrowersji wokół "Przyjaciół":

Komicy nie mają łatwo, bo piękno komedii leży w śmianiu się z siebie, śmianiu się z życia. W przeszłości mogłeś żartować z bigotów i wszyscy się śmiali - to było śmieszne. Polegało na uczeniu ludzi, jak śmieszni są w swoim podejściu. Teraz już nie można tego robić.

Przyjaciele - kontrowersje
REKLAMA

Chociaż czasy się zmieniły, gwiazda "Przyjaciół" uważa, że dzisiaj potrzebujemy humoru dużo bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wszystko przez współczesny pejzaż polityczno-kulturalny. "Szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie ludzie są zdecydowanie za bardzo podzieleni".

Rola Rachel Green w "Przyjaciołach" była dla Jennifer Aniston przepustką do wielkiej kariery. Dzięki serialowi aktorka stała się rozpoznawalna na całym świecie i zainteresowało się nią Hollywood.

W ten piątek, 31 marca, na Netfliksie zadebiutuje nowy film z jej udziałem. Będzie to "Zabójcze wesele", czyli druga część "Zabójczego rejsu", w której powraca do roli Audrey Spitz - byłej fryzjerki prowadzącej teraz z mężem agencję detektywistyczną.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA