REKLAMA

Na tym nowym serialu odpłyniecie... z nudów. Thriller od Max mnie wykończył

Max dobrze wie, jak zwabić widzów do serwisu. No bo czy mroczny thriller z elementami dramatu, w dodatku z Amandą Seyfried w roli głównej, nie jest wystarczającą zachętą, żeby kliknąć na pilocie przycisk "odtwarzaj"? Jeśli pomyśleliście, że tak, to nie przejmujcie się - na "Rzekę odchodzących dusz" ("Long Bright River") też się niestety nabrałam.

rzeka odchodzacych dusz opinia max thriller
REKLAMA

W serialu od Peacock, który niedawno zadebiutował w serwisie Max, Amanda Seyfried wciela się policjantkę Mickey, która patroluje dotkniętą kryzysem opioidowym dzielnicę w Filadelfii. Wyniszczające uzależnienie zbiera coraz większe żniwa wśród pracownic seksualnych i bezdomnych, tymczasem zmęczona życiem Mickey musi pogodzić wyczerpującą pracę z samotną opieką nad synkiem Thomasem (Callum Vinson). Kiedy niespodziewanie ona i jej partner Eddie (Dash Mihok) odkrywają, że ofiary przedawkowań giną w zupełnie nowy sposób, Mickey rozpoczyna śledztwo w tej sprawie, walcząc jednocześnie z demonami z przeszłości.

Rzeka odchodzących dusz - opinia o thrillerze w Max

REKLAMA

Max wiele razy swoimi produkcjami mnie zaskoczył - ostatnim razem był to serial "Pełne koło" Stevena Soderbergha, który fanom kryminałów wciąż gorąco polecam - jednak "Rzeka odchodzących dusz" niestety nie była jednym z tych tytułów, do których chętnie wróciłabym jeszcze raz. Bo chociaż fabuła brzmiała bardzo obiecująco (nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś w rodzaju "Mare z Easttown" z Kate Winslet od Max), to niestety mocno się na tym serialu zawiodłam.

Jego największym minusem jest to, że jest przeraźliwie długi - chociaż ma tylko osiem godzinnych odcinków, to ogląda się go jak kilkusezonowego tasiemca. Akcja ciągnie się jak guma do żucia, jest potwornie nużąca i ma się wrażenie, że w ogóle nie idzie naprzód. Skutkuje to tym, że podczas seansu chce się robić wszystko, tylko nie patrzeć w telewizor. Z letargu co jakiś czas wyrywają bardzo realistyczne obrazki ofiar przedawkowania i cliffhangery na końcu każdego odcinka, ale poza tym jest to produkcja nudna jak flaki z olejem. Przynajmniej, jeśli traktujemy ją jako thriller.

Rzeka odchodzących dusz - zwiastun

Te elementy dramatu, o których wspomniałam wcześniej, mają związek z relacją Mickey z zaginioną siostrą - Kacey (Ashleigh Cummings) postanowiła bowiem prowadzić życie na ulicy, a w serialu stopniowo dowiadujemy się, co do tego doprowadziło. W tych scenach Seyfried jest rzeczywiście fantastyczna - bardzo wiarygodnie wciela się w swoją bohaterkę i z przyjemnością ogląda się ją w tej roli (choć ma swoje gorsze momenty podczas retrospekcji) - ale chyba właśnie to jest gwoździem do trumny tego serialu.

"Rzeka odchodzących dusz" za bardzo skupia się na prywatnym życiu Mickey, a za mało na tym, co jest najważniejsze, czyli na zbrodni. Wszystkie elementy układanki są przed widzami sztucznie ukrywane, żeby zbudować większe napięcie, choć ostatecznie daje to zupełnie odwrotny efekt - zamiast z ekscytacją oglądać kolejne odcinki, byłam totalnie sfrustrowana tym, że poznaję siostrzane relacje od podszewki. Przyszłam zobaczyć tropienie mordercy, a dostałam ciągnący się serial o wszystkim i niczym.

Gdyby zmienić nieco te proporcje i skupić się bardziej na śledztwie, "Rzeka odchodzących dusz" byłaby fantastyczna, i nawet ten rodzinny wątek świetnie by się w ten serial wpisał jako dobra odskocznia od dynamicznych scen związanych z mordercami. Ostatecznie nie jest to popis w wykonaniu Max i raczej nie spodoba się fanom mocniejszych produkcji. Jeśli jednak macie ochotę na coś luźniejszego, ale z kryminalnym tłem, to do tej rzeki warto jest wskoczyć.

Oglądaj serial Rzeka odchodzących dusz w Max
Max
Rzeka odchodzących dusz
Max
  • Tytuł serialu: Rzeka odchodzących dusz (Long Bright River)
  • Lata emisji: 2025
  • Liczba sezonów: 1
  • Twórcy: Nikki Toscano, Liz Moore
  • Obsada: Amanda Seyfried, Nicholas Pinnock, Ashleigh Cummings, Callum Vinson
  • Ocena IMDb: 7/10

O produkcjach w Max czytaj w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-04T16:01:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-04T11:30:50+02:00
Aktualizacja: 2025-04-04T07:27:25+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T19:01:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T09:43:26+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T19:05:00+02:00
Aktualizacja: 2025-04-02T07:49:25+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA