REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Filmy /
  3. VOD
  4. Netflix /

Barack Obama współtworzył „Zostaw świat za sobą”. Amerykanie odpalili teorie spiskowe o hicie Netfliksa

To, że były prezydent USA Barack Obama i jego żona, Michelle, zajmują się również branżą rozrywkową już od ładnych kilku lat - czyli co najmniej od założenia Higher Ground Productions w 2018 roku - nie jest tajemnicą. A jednak dopiero ich współpraca z Samem Esmailem przy apokaliptycznym thrillerze „Zostaw świat za sobą” wzbudziła szerokie zainteresowanie. Nie trzeba było długo czekać na teorie spiskowe.

19.12.2023
11:33
zostaw świat za sobą barack obama teorie spiskowe film netflix
REKLAMA

Oczywiście, fabuła hitu Netfliksa odgrywa tu spore znaczenie. „Zostaw świat za sobą” opowiada przecież historię cyberklęski i końca znanego nam świata. W obrazie pojawia się wątek destabilizacji kraju i wojskowego manewru, który za pomocą wyłączenia jakiejkolwiek łączności i transportu prowadzi do izolacji, dezinformacji, terroryzmu i obalenia kraju od środka.

Współpraca Baracka Obamy z twórcami takiego tytułu z pewnością dała niektórym „do myślenia”. Najnowsze teorie spiskowe głoszą, że były prezydent, będący w posiadaniu zakulisowej rządowej wiedzy, wysyła w ten sposób ostrzeżenie, zapowiedź lub wręcz programuje widzów. Niektórzy też zarzucają mu uczynienie filmu... rasistowskim.

Reżyser Sam Esmail wyjaśnił już jednak sprawę, dokładnie opisując, w jaki sposób Obamowie wpłynęli na film Netfliksa.

REKLAMA

Czytaj więcej o hitach Netfliksa na łamach Spider's Web:

Zostaw świat za sobą i teorie spiskowe. Wpływ Baracka Obamy na film

Myślę, że najgłupsze w tej całej sprawie jest to, że prezydent Obama pojawił się jakoś na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć, a zatem scenariusz był już w zasadzie napisany i ukończony. Oczywiście dał nam różne notatki do skryptu, ale szkielet historii i wszystkie sekwencje zostały już napisane.

Jak się okazało, Obama jest wielkim fanem tematyki filmu i wydanej w 2020 roku książki pod tym samym tytułem autorstwa Rumaana Alama.

Ponieważ prezydent Obama jest wielkim miłośnikiem filmów, skupił się w swoich notatkach na próbach kinowego przedstawienia tego, co było w książce, w naprawdę interesujący sposób. Książka była na jego liście lektur, jest to jedna z jego ulubionych pozycji, więc bardzo chciał oddać jej sprawiedliwość - podobnie jak tematowi braku zaufania. To jest przestroga przed tym, co może się stać, jeśli nie mieć żadnych społeczności czy więzi, które nas zespalają. Tak naprawdę sporządził notatki dotyczące bohaterów, empatii, a także elementów katastrofy. Kontynuował: „Miał wiele notatek na temat bohaterów i empatii. To było bardzo wszechstronne. I służyło temu, aby zrobić z tego dobry film. Na tym się skupiał.

REKLAMA

Tymczasem widzowie zalewają media społecznościowe teoriami na temat tego, co może oznaczać zaangażowanie Obamów w produkcję i co ten duet polityczny może nam próbować powiedzieć.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA