Paranoiczny thriller "Zostaw świat za sobą" nie jest filmem, jakiego się spodziewałem. I bardzo dobrze
Sam Esmail to zdolny twórca, ale jego najnowszy film - zrealizowany dla Netfliksa obraz "Zostaw świat za sobą" - nie zachęcał mnie do seansu swoją promocją. Wiele wskazywało na to, że serwis pokaże nam kolejną wizję końca świata w całej tej otoczce wtórnej akcji, dłużącego się wyścigu z czasem i ledwo muśniętego dramatu rodzinnego. Ostatecznie jednak - z poczuci obowiązku - zasiadłem przed ekranem, by po ponad dwóch godzinach stwierdzić, że grubo się myliłem. Bardzo satysfakcjonująca pomyłka.

REKLAMA