REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Seriale

"A Shop for Killers ten jeden wujek z Korei, który sprzedaje broń w Darknecie, a potem umiera. Obejrzysz?

Koreańskie seriale to twór specyficzny, ale jednocześnie zaspokajający potrzebę obejrzenia satysfakcjonującej produkcji, bez późniejszego poczucia straconego czasu. Widzowie tego typu tytułów nie mają w ostatnich latach na co narzekać, a najnowsze dzieła na spokojnie sięgają do, już wysoko zawieszonej, poprzeczki, często nawet z powodzeniem ją przeskakują. „A Shop for Killers” to najnowsza koreańska produkcja, którą można oglądać na platformie Disney+. W jej przypadku oczekiwania mogą być żadne, a rzeczywistość okazuje się być znakomita.

25.02.2024
17:59
a shop for killers serial koreanski disney+
REKLAMA

Fani połączenia akcji z kryminałem będą zachwyceni. Jednak na tym „A Shop for Killers” się nie zatrzymuje. Da się tam z łatwością znaleźć wątki cichych i ukrytych traum z dziecięcych lat, tajemniczego życia członka najbliższej rodziny oraz nielegalnego biznesu, którego nie da się tak po prostu zamknąć nawet wtedy, gdy jego założyciel umiera. Wszystko otoczone jest grubą warstwą niedopowiedzeń i tego, czego, przynajmniej z założenia, lepiej nie wiedzieć.

Czytaj więcej na temat produkcji Disney+ na łamach Spider's Web

REKLAMA

„A Shop for Killers” to opowieść o bardzo dziwnych relacjach rodzinnych

Fabuła najnowszego koreańskiego serialu na Disney+ rozpoczyna się dość niespodziewanie i mrocznie, a mianowicie od śmierci bohatera, którego wcześniejsze losy będziemy śledzić już do ostatniego odcinka sezonu. Nie jest to jednak do końca jego historia. Młoda i zagubiona Jeong Ji-an (w tej roli Kim Hye-jun) dowiaduje się o odejściu swojego wujka Jeonga Jin-mana będąc na komisariacie, gdzie wcześniej wdała się w bójkę z chłopakiem, który wszedł do damskiej łazienki. Próbuje skontaktować się ze swoim prawnym opiekunem, jednak udaje jej się porozmawiać jedynie z osobą przekazującą tragiczne wieści. Jest to dla niej szok, z którym nie potrafi sobie poradzić. Nie zobaczymy u niej łez, smutku czy wściekłości. Na jej twarzy nie ma żadnych emocji i to przez bardzo długi czas.

Szybko dowiaduje się, że to, co wie o swoim jedynym krewnym, było tylko namiastką jego głęboko skrywanego życia, a może nawet całej tożsamości. Dawny znajomy dziewczyny okazuje się być bardzo istotnym elementem układanki. Bae Jeong-min (Park Ji-bin) to chłopak, który bardzo dobrze wspomina Jeong Ji-an jeszcze ze szkoły. Podczas jednej z wizyt mówi o tym, że obecnie jest na studiach informatycznych i pomagał jej wujkowi w odnowieniu strony internetowej, na której to sprzedawał węże ogrodowe. Niestety zlecenia nie zdążył nigdy dokończyć. Wcześniej zadeklarował również, że pomoże koleżance w sprzątnięciu łazienki, gdzie Jeong Jin-man został znaleziony po rzekomym samobójstwie. W jednej z szafek znajduje telefon, a na nim informacje o ogromnych transakcjach wujka dziewczyny, opiewających na nawet kilkanaście milionów wonów. Para szybko łączy kropki. Witryna poświęcona sprzedaży węży ogrodowych okazuje się być przykrywką pod faktyczną działalność sprzedażową wujka.

A Shop for Killers - koreański serial na Disney+
REKLAMA

Nielegalny i niebezpieczny biznes – opinia o „A Shop for Killers”

Jeong Jin-man (w tej roli Lee Dong-wook) działał w Darknecie, gdzie sprzedawał wszelkiego rodzaju broń, urządzenia podsłuchowe oraz wszystko to, czego członkowie wywiadu, detektywi lub płatni zabójcy tylko zapragną. Niebezpieczne zajęcie przysporzyło mu wielu wrogów, a wszyscy oni skupili się po jego śmierci na jednej osobie, która dotychczas przebywała pod bezwzględną ochroną – młodej Jeong Ji-an. Zanim dziewczyna zdąży zorientować się, co w ogóle wydarzyło się w jej życiu w przeciągu ostatnich kilku dni, już w oddali czeka na nią wycelowany i gotowy snajper, atakują ją uzbrojone drony, a do drzwi puka bardzo dziwnie zachowująca się kobieta z pistoletem schowanym za plecami. Powiedzieć, że to sporo bodźców na raz, to jak nie powiedzieć nic.

Serial „A Shop for Killers” trzyma w napięciu już od pierwszych minut. Zdecydowanie nie daje chwili na oddech. Nawet te drobne, przyjemniejsze sceny są wręcz przepełnione rosnącym napięciem i poczuciem niepokoju. Produkcja dostępna na Disney+ potrafi zainteresować od razu i, co najważniejsze, to zainteresowanie skutecznie utrzymać. „A Shop for Killers” wyróżnia się także znakomitą grą aktorską i w tym przypadku nie ma żadnych wyjątków. Można powiedzieć, że jest to bardzo dobry kryminał w połączeniu z kinem akcji. Nie wiadomo do końca komu kibicować, z kim się utożsamić, a kogo lepiej, dla samej zasady, nie lubić. Pełno tam opowieści o doświadczeniach, które w stanie niewyjaśnionym ciążą przez całe życie, a rozwiązanie tajemnicy okazuje się być niezwykle trudne do przełknięcia. „A Shop for Killers” to tytuł, który przypadnie do gustu nawet tym bardziej wybrednym fanom koreańskich produkcji.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA