"Doktor Who" znalazł się w kryzysie. Jego oglądalność drastycznie spadła, a do tego widzowie krytykują sposób prowadzenia nowych odcinków. Pojawiły się doniesienia, że serial może zaliczyć więc kilkuletnią przerwę w emisji.

"Doktor Who" to prawdziwy fenomen. Brytyjski serial science fiction rozpoczął się jeszcze w 1963 roku. Po paru sezonach musiał zmienić wcielającego się w główną rolę aktora i weszło mu to w nawyk. Co kilka lat się redefiniuje, zmieniając wygląd swojego bohatera. Aktualnie gra go Ncuti Gatwa, którego na pewno wcześniej już kojarzyliście z "Sex Education" Netfliksa. Odcinki z jego udziałem można oglądać na Disney+.
Wygląda na to, że Ncuti Gatwa długo Doktorem już nie pobędzie. Według doniesień z różnych źródeł BBC planuje bowiem anulować serial i odłożyć go na półkę nawet na pięć kolejnych lat. Tak długiej przerwy produkcja nie miała już od bardzo dawno.
Doktor Who - serial stał się za bardzo woke
Powodów w przerwie emisji "Doktora Who" może być wiele. Portal ComicBookMovie zebrał doniesienia z brytyjskich tabloidów. I tak w "The Sun" możemy przeczytać, że wcielający się w główną rolę aktor chce odejść z serialu po nadchodzącym drugim sezonie ze swoim udziałem. Według informatora, z jednej strony Ncuti Gatwa planuje zaangażować się w kilka hollywoodzkich projektów i ma zamiar przenieść się do Los Angeles, ale z drugiej przeszkadza mu krytyka serialu. Nie chciałby, żeby udział w produkcji stanął na drodze do kolejnych ról.
Powracający do roli showrunnera Russell T. Davies był już szeroko krytykowany. Według wspomnianego informatora widzom nie spodobał się charakter nowych odcinków, które zdaniem wielu za bardzo skupiają się na zaangażowaniu społecznym, a za mało na historii. Twórca prowadzi je ciężką ręką, opowiadając o kobiecie, która ratuje świat dlatego, że jest transpłciowa, czy wplatając wątek homoseksualnego romansu głównego bohatera. Jest więc zbytnio "woke". To właśnie w tym sporo osób doszukuje się powodu sporego spadku oglądalności produkcji.
Patrząc na wyniki i niezbyt entuzjastyczne recenzje nowego "Doktora Who" anulowanie serialu i odłożonie go na półkę na pięć lat nie powinno nikogo szokować. Już wcześniej pojawiły się doniesienia, że Disney chce zerwać kontrakt z BBC ze względu na małe zainteresowanie serialem. W The Mirror przedstawiciel brytyjskiego nadawcy dementował już podobne plotki:
To nieprawda, "Doktor Who" nie został odłożony na półkę. Jak podawaliśmy wcześniej, decyzja o realizacji 3. sezonu będzie podjęta po emisji 2. odsłony. Kontrakt z Disney+ obejmuje 26 odcinków - i dokładnie połowa z nich jeszcze musi nadejść. Jeśli chodzi o pozostałe doniesienia, nigdy nie komentujemy samego Doktora i nadchodzących wątków.
Gdzie leży prawda? Pewnie gdzieś pośrodku. Przyszłość "Doktora Who" stoi więc pod znakiem zapytania. Jak będzie wyglądała, dowiemy się dopiero za jakiś czas.
Więcej o ofercie Disney+ poczytasz na Spider's Web:
- Ile kosztuje Disney+? Sprawdzamy aktualne ceny i pakiety na 2025 rokDisney wycofuje się z Woke. Chce zakończyć wojny kulturowe
- Hannah Montana miała mieć zupełnie inne zakończenie. Na szczęście twórca do tego nie dopuścił
- Disney+ udostępnił głośny dreszczowiec przed oficjalną premierą. O co chodzi?
- Najzabawniejszy serial o lekarzach wraca. Przed laty to był hit