Gajos, mówiąc o PiS, nawiązał do powstania hitleryzmu. Rzeczniczka partii wyjaśnia: „insynuacje prostaka”
Środowisko aktorskie w Polsce nie od dzisiaj ma na pieńku z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z częstych krytyków władzy był Janusz Gajos, ale żadna wcześniejsza wypowiedź aktora nie wywołała takiej burzy jak ta ostatnia. W odpowiedzi politycy PiS obrzucili popularnego aktora epitetami takimi jak „prostak” i „święta krowa”.

REKLAMA