Credo asasyna zapada w pamięć tak trwale, jak dziecięce bazgroły na bruku. Kredą
Seria Assassin's Creed okazała się ogromnym sukcesem i rozpoczęła triumfalny pochód cyklu o tajemnym bractwie. Gdzie popularność, tam i pieniądze - fajnie, jak są, ale jest jeszcze fajniej, gdy można je pomnożyć. Takim właśnie - nomen omen - credo kierowali się panowie w garniturach, dając zielone światło dla książek o misji Ezio Auditore. No i oczywiście o największych nikczemnikach, jakich nosił rzymski bruk - rodzinę Borgiów.

REKLAMA