REKLAMA
  1. ROZRYWKA.BLOG
  2. Muzyka

Cyfrowe nowości muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #53

Nareszcie, już pojawiła się debiutancka płyta Johna Carpentera "Lost Themes". Nie da się ukryć, że to najciekawsza premiera w tym tygodniu. Ale fani Diany Krall czy Jape powinni być także ukontentowani. Ich idole wydali kolejne naprawdę dobre longplaye. A poza tym warto rzucić okiem na młody zespół All We Are.

03.02.2015
20:47
Cyfrowe nowości muzyczne: Spotify, Deezer, Wimp i Rdio #53
REKLAMA
REKLAMA

All We Are

Gatunek: indie/electropop

All We Are, czyli brytyjski zespół, który sam siebie określa mianem Bee Gees na psychotropach. Może ja jestem głuchy, ale z braćmi Gibb All We Are ma wspólny chyba tylko falset pojawiający się w piosenkach. Młody zespół z Wysp gra po prostu przyjemną, niewymagającą muzykę elektroniczną, która szczególnie powinna przypaść do gustu fanom polskiej Rebeki. Warto więc All We Are poświęcić chociaż chwilę.

Diana Krall

Gatunek: jazz/pop

Jeżeli czekaliście na dobry album, przy którym możecie spokojnie poczytać książkę czy popatrzeć ukochanej osobie w oczy, to musicie posłuchać "Wallflower" od Diany Krall. Piękny głos jazzowej wokalistki i wspaniałe melodię z pewnością umila wam czas przy dobrej czekoladzie w zimowy wieczór.

H. Hawkline

Gatunek: indie rock/folk

W zestawieniu nie mogło zabraknąć trochę "dziwniejszej" indie rockowej muzyki, st ad pojawiła się w nim nowa płyta H. Hawkline. Ten jednoosobowy skład z Los Angeles potrafi bawić się dźwiękiem, dlatego też album "In The Pink Condition" jest wypadkową psychodelicznego rocka, folku i indie popu. Łatwo zakochać się w tym brzmieniu.

Jape

Gatunek: muzyka elektroniczna/folktronica

Dubliński zespół Jape wydał piąty w swojej karierze krążek zatytułowany "The Chemical Sea". Na nowym albumie skład nie odchodzi od swojego starego brzmienia, czyli elektronicznego rocka. To wciąż dobra mieszanka syntezatorów, akustycznej perkusji i gitar, która jest świetnym lekarstwem na nudę. "The Chemical Sea" zawiera bardzo różnorodne kawałki, raz traficie na czysta elektronikę, a następnym razem na bardziej progresywne brzmienie oparte na żywych instrumentach.

John Carpenter

Gatunek: synthpop

Nie będę ukrywać, czekałem na "Lost Themes" Carpentera z zapartym tchem. Słynny reżyser horrorów - co można usłyszeć teraz - sprawdza się także, jako producent muzyczny. Jego pierwsza płyta brzmi bardzo klimatycznie, a kawałek Vortex  - podobnie zresztą jak większość płyty - z łatwością można dopasować do filmu sci-fi z lat 80. Nic dziwnego jednak, "Lost Themes" to płyta synthpopowa, oparta na starych dobrych syntezatorowych brzmieniach i oldschoolowych perkusyjnych samplach. Krótko podsumowując, John Carpenter nie zawiódł mnie. "Lost Themes" należy jednak traktować bardziej jako świetny soundtrack, niż longplay, którego można słuchać do kawy.

REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA