"Dziwne" uwielbienie [publi]
Gwiezdne Wojny to fenomen nie tylko pod względem kasowości, liczby fanów czy miejsca w popkulturze. To, co w sadze George'a Lucasa jest nietypowe i rzadko spotykane to dziwny typ miłości, jaką darzą ją fani… Dziwność ta przejawia się w zamiłowaniu do okropnych dialogów, oklepanej fabuły oraz koszmarnej gry aktorskiej. Jak to możliwe, że miliony wielbicieli GW czczą film, z którego mogą się jednocześnie śmiać? Widocznie jest to możliwe, a jak to się dzieje, spróbuję wyjaśnić. Ostrzegam, tekst naukowy to to nie jest, wszystkie twierdzenia nie zostały poparte badaniami, a jedynie osobistymi odczuciami i obserwacjami naocznymi… ostrzegałem!
