REKLAMA

Jeremy Irons nie jest pasjonatem aktorstwa

Dziś debiutuje trzeci sezon „Rodziny Borgiów”, gdzie Jeremy Irons gra rolę bezwzględnego papieża Aleksandra VI. Warto z tej okazji przyjrzeć się jego całej, niewątpliwie ciekawej drodze zawodowej.

Jeremy Irons nie jest pasjonatem aktorstwa
REKLAMA

Teatr, telewizja, kino i… muzyka

Już jako dziecko Jeremy Irons przejawiał artystyczne zamiłowania. Był bowiem perkusistą i grał na harmonijce w czteroosobowym szkolnym zespole Four Pillars of Wisdom, a podczas Halloween występował w duecie jako komik. Zaprowadziło go to do szkoły teatralnej Bristol Old Vic. Zagrał w wielu sztukach i występował na ulicach Bristolu, po czym trafił do teatru w Londynie. Zadebiutował tam rolami Jana Chrzciciela i Judasza w przedstawieniu „Godspell”.

REKLAMA

Karierę filmową, poprzedzoną grą w telewizji, brytyjski aktor rozpoczął od roli w „Niżyńskim” Herberta Rossa z 1980 roku. Następnie pojawił się w filmie „Kochanica Francuza”, w którym zagrał u boku, wtedy jeszcze początkującej, Meryl Streep. Kolejną jego produkcją była nagrodzona Złotą Palmą za najlepszy scenariusz „Fucha” Jerzego Skolimowskiego. Odegrał on w niej polskiego budowlańca przybywającego wraz z kolegami do Londynu. Inne filmy Ironsa to między innymi „Misja” z Robertem De Niro, „Dom dusz”, swego czasu kontrowersyjna „Lolita”, „Inland Empire” Davida Lyncha, „Chciwość”, ale i kino bardziej komercyjne: „Szklana Pułapka 3” „Lochy i smoki”, „Eragon”.

Irons wykorzystał swoją charakterystyczną barwę głosu w wielu przedsięwzięciach. Dzięki niemu powstały takie audiobooki, jak „Lolita” lub „Alchemik”, wybrane dokumenty National Geographic zyskały ciekawego narratora, a okrutny Skaza z „Króla Lwa” przemówił niepokojącym głosem. Innymi interesującymi epizodami w życiu artysty są wyreżyserowanie teledysku dla Carly Simon do utworu „Tired of Being Blonde”, jak i wystąpienie w niewielkiej roli na potrzeby wideo klipu zespołu rockowego Elastica.

Wcale nie takie cudowne aktorstwo

REKLAMA

Po rozwodzie z Julie Hallam artysta wyszedł za irlandzką aktorkę Sinéad Cusack, z którą ma dwóch synów. Max poszedł w ślady rodziców i został aktorem („Dorian Gray”, „Dziewczyna w czerwonej pelerynie”, „Intruz”), natomiast Sam jest fotografem. Irons uważa dzisiejsze Hollywood za bezlitosne dla wszystkich młodych ludzi. Twierdzi, że są oni przez nie całkowicie eksploatowani, a kiedy już nie dają rady, zastępuje się ich nowymi. Sam zresztą zdradza, iż nigdy nie był pasjonatem aktorstwa i traktuje je jako sposób na zapewnienie sobie godnego życia. Tak czy inaczej, wychodzi mu ono znakomicie i mam nadzieję, że obejrzę go w jeszcze niejednym filmie i serialu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T14:33:31+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T13:30:28+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T12:55:24+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T10:04:38+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:22:58+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T08:43:57+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T17:34:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:57:47+01:00
Aktualizacja: 2025-03-24T14:06:53+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA