REKLAMA
  1. ROZRYWKA.BLOG
  2. Filmy

Mówią, że kot daje -10 do atrakcyjności. Ten film pokazuje, że jest wprost przeciwnie

Kociary, czyli kobiety posiadające koty i kocie mamy, swego czasu miały bardzo złą sławę. Mówiono o nich stare, bezdzietne panny, które wypełniają pustkę, przygarniając kolejnego zwierzaka. O facetach z kolei pisano, że kociarze są mniej atrakcyjni dla kobiet, niż psiarze. Film dokumentalny "Kociarze", opowiadający o mężczyznach, kochających te futrzaste zwierzaki, pokazuje zupełnie coś innego.

30.11.2022
17:01
"Kociarze"
REKLAMA

Ponoć ludzie dzielą się na psiarzy i kociarzy. O ile ta pierwsza grupa dość łagodnie traktowana jest przez ludzi, ta druga ma nieco pod górkę. O kociarach przed laty mówiło się i dalej jeszcze trochę przecież się mówi, że to stare panny. Wiele lat temu, obraz starej panny z kotem był naprawdę drastyczny. Smutna, zgorzkniała baba po 30-tce bez męża i dzieci, za to z gromadką kociaków w domu. A te na starość nie podadzą jej przecież przysłowiowej szklanki wody. Choć wydawać się może, że faceci- kociarze mają ciut lepiej w społeczeństwie, nie do końca tak jest. Nie raz zdarzyło mi się słyszeć z otoczenia kobiet, że jak facet na Tinderze ma zdjęcie z kotem, to chyba jakiś dziwak, jakiś taki niemęski. Co innego z pieskiem: dba o zwierzę, więc jest opiekuńczy, odpowiedzialny i empatyczny. Chciałoby się napisać, że facet z kotem też przecież ma te same cechy co psiarz. Kot nie kojarzy się też dobrze w Polsce ze względu na politykę. Jeśli jesteś facetem o imieniu Jarek i masz kota, to możesz mieć przechlapane, zwłaszcza u kobiet. Choć pamiętam, że na Strajkach Kobiet sprzed dwóch lat wśród licznych napisów na banerach, można było dostrzec taką treść: Kot może zostać, ale ty Jarek spadaj.

REKLAMA

Według naukowców kociarze są mniej atrakcyjni dla kobiet.

Dwa lata temu temu serwis Focus opublikował badania, w których naukowcy podkreślili, że mężczyźni-kociarze są mniej atrakcyjni dla kobiet,. Amerykańskie badaczki: Lori Kogan z Colorado State University i Shelly Volsche z Boise State University dały kobietom do oceny zdjęcia tych samych facetów, mających 20-21 lat, z kotem i bez kota. Zapytano panie, czy byłyby chętne do nawiązania z nimi długotrwałych lub krótkoterminowych relacji. Jak się okazuje, faceta z z kotem kobiety częściej oceniały jako potencjalnie neurotycznego, lecz przyjacielskiego. Faceta bez sierściucha z kolei jako bardziej ekstrawertycznego oraz sumiennego. Z mężczyzną bez kota umówiłoby się chętniej 23–30 proc. przebadanych kobiet, zaś z kociarzem –19 procent. Choć to koty chodzą przecież własnymi ścieżkami, to jednak niezależność w tym przypadku została przypisana psom oraz ich opiekunom.

 class="wp-image-2167018"
Kadr z filmu "Kociarze"

Bohaterowie "Kociarzy" kochają koty, a kociarzy kobiety

Inaczej sprawa kociarzy wygląda w filmie dokumentalnym "Kociarze" w reżyserii Mye Hoang. Produkcja lada moment trafi do kin, bo już 2 grudnia. Reżyserka kreśli portret dziewięciu mężczyzn, których choć dzieli absolutnie wszystko, kochają koty. W produkcji wypowiada się strażak, aspirujący aktor-influencer, kierowca ciężarówki, kaskader czy bezdomnego imigrant, żyjący na ulicach Nowego Jorku. Mimo że facetów dzieli zawód, status majątkowy, miejsce zamieszkania czy wiek, to każdy z nich opowiada, w jakich okolicznościach pojawił się u nich kot i co zmienił w ich życiu. A zmienił wiele.

Dla bezdomnego imigranta uroczy futrzak, który przyplątał się do niego na ulicy, jest wszystkim, co ma i motywuje go do walki z chorobą. Kierowca tira podróżuje ze swoim kociakiem, a na Instagramie pokazuje, jak bardzo wizerunek kierowcy ciężarówki jest inny od tego, który znamy na co dzień. Aspirujący aktor Nathan Kehn nagrywa ze swoimi futrzakami zabawne, aktorskie filmiki. Z kolei hollywodzki kaskader wyznaje, że to dzięki adoptowanemu kotu rasy Maine Coon - Siemsonowi, znalazł miłość swojego życia. Film rozczula, a gdy widzimy na ekranie kolejne, słodkie kociaki, uśmiech sam pojawia się na twarzy. Produkcja nie jest jednak w żaden sposób ckliwa. Nakręcony dwa lata temu dokument powstał w czasie pandemii koronawirusa, gdzie przecież kontakt z ludźmi był bardzo mocno ograniczony, a zwierzaki niejako ratowały nam życie w tym trudnym czasie. Już nie raz udowodniono przecież, że zwierzęta domowe są idealnym odstresowywaczem, działającym na człowieka niezwykle kojąco.

Koty są zdystansowane, ale też mądre i kochające

Dokument niejako próbuje odczarować same koty, które przez wielu postrzegane są jako zwierzęta mocno zdystansowane, chłodne, chodzące własnymi ścieżkami i mało towarzyskie. Pupile bohaterów, pokazują, że choć owszem koty mają zupełnie inny charakter, niż psy, są przekochanymi, mądrymi zwierzakami, z którymi można podróżować, robić różne sztuczki i kręcić filmy. W filmie pada też kilka nawiązań odnośnie stereotypów społecznych. Bohaterowie sami przyznają, że większość ich kolegów, to posiadacze psów, a oni sami swego czasu wstydzili się przyznać, że kochają koty. Dlaczego? No bo posiadanie kota jest mało męskie. Kociarze sami przyznają, że droga do tego, aby kot mógł zaufać człowiekowi bywa długa, a samo posiadanie sierściucha, to niezła nauka cierpliwości. Trzeba nauczyć się cierpliwości do kotów. Faceci coraz bardziej akceptują te zwierzęta, a wiele przestarzałych stereotypów na szczęście odchodzi do lamusa - mówi jeden z bohaterów "Kociarzy".

REKLAMA
"Kociarze" w kinach od 2 grudnia

Twórczyni próbuje też pokazać wciąż zmieniającą się na świecie definicję męskości. Ta, gdzie facet kocha zwierzaki i się nimi opiekuje, jest bardzo atrakcyjna dla partnerek bohaterów "Kociarzy". Kiedy mężczyzna dba o coś innego, niż on sam, jest to bardzo atrakcyjne - mówi dziewczyna hollywoodzkiego kaskadera. Z kolei inna dziewczyna jednego z bohaterów "Kociarzy" dodaje: Tym, co definiuje męskość, jest dbanie o innych. Siłą jest ochronienie innych . Twórcy filmu w żaden sposób nie namawiają do przygarnięcia zwierzaka, natomiast trafnie pokazują, iż opieka nad kotem może przynieść nieoczekiwane skutki. Gwarantuję wam, że po obejrzeniu tego filmu nie tylko mocniej przytulicie swojego zwierzaka, ale też nieco innym, bardziej przychylnym okiem spojrzycie na kociarzy.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA