Muszę zwrócić Netfliksowi honor. Zanim wybrałam przycisk odtwarzania, miałam wątpliwości co do najnowszego serialu streamingowego giganta. Wystarczyło jednak kilka pierwszych minut, żebym wciągnęła się w tę szaloną historię kobiet, które zrobią wszystko, by wykaraskać się z długów i zacząć godnie żyć. Nawet jeśli w grę wchodzi przebranie się za facetów i napad na bank.

Komedie Netfliksa zwykle omijam szerokim łukiem. Tym razem na szczęście tego nie zrobiłam i bardzo dobrze - popełniłabym błąd, olewając ten najnowszy serial. "Lwice" to biblioteki streamingowego giganta wpadły przed weekendem, a już zdążyły narobić rabanu. Niedługo po premierze komedia kryminalna stworzona przez Carine Prévôt i Oliviera Rosemberga trafiła do zestawienia najchętniej oglądanych tytułów Netfliksa, no i nie ma się co dziwić - to jest serial, na którym można płakać jednocześnie ze wzruszenia i ze śmiechu.
Lwice - opinia o komedii kryminalnej Netfliksa
Bohaterkami serialu są cztery zdesperowane kobiety, które borykają się przede wszystkim z problemami finansowymi. Rosalie (Rebecca Marder) pracuje w banku, gdzie dowiaduje się, że będzie musiała utrzymać swoją rodzinę za 30 euro tygodniowo. Wszystko przez dług, który jej mąż zaciągnął u barona narkotykowego Ézéchiela (Olivier Rosemberg). Wyjaśnia to próbę kradzieży lalek Barbie w fałszywym brzuchu ciążowym, do czego kobieta była namawiana przez swoją przyjaciółkę, Kim (Zoé Marchal). Ona również zresztą potrzebuje niemałej sumki, by spełnić swoje marzenie i otworzyć salon piękności.
Tymczasem Sofii (Naidra Ayadi), przyjaciółce Rosalie i Kim, w związku z mizernymi warunkami życia grozi utrata dzieci, które mogą zostać jej odebrane przez opiekę społeczną. Z kolei Alex (Tya Deslauriers), kuzynka Rosalie, chce w końcu dysponować pokaźną kwotą pieniędzy i przestać pracować w fast foodowej sieci restauracji. W pewnym momencie każdej z nich kończy się już cierpliwość i decydują się podjąć radykalne kroki. Zainspirowana ćwiczeniami z fałszywych napadów na bank, Rosalie proponuje przyjaciółkom napad na placówkę, w której pracuje.
Plan jest prosty: wszystkie cztery przebiorą się za mężczyzn, a porozumiewać się będą za pomocą modyfikatorów głosów. Kiedy już zaopatrują się w fantazyjne przebrania, składające się z "szybkich" okularów, strojów moro i kolorowych bród, pozostaje im tylko zorganizować samochód, którym będą mogły uciec. W tym celu udają się do bogatej kilientki Kim, Chloé (Pascale Arbillot). Podczas próby kradzieży jednego z jej samochodów orientują się, że Chloé leży nieprzytomna na tylnych siedzeniach. Przyjaciółki postanawiają ratować stłamszoną przez męża kobietę i tym samym staje się ona członkinią ich drużyny.
"Lwice" to serial, który wciągnął mnie już od pierwszych minut, a przypominam, że w większości przypadków komedie Netfliksa na mnie po prostu nie działają. Tym razem jednak było inaczej, co jest zasługą przede wszystkim szalonej historii i jej wyrazistych bohaterek. Wszystkie cztery urzekają swoim uporem i determinacją, w związku z czym chce się im kibicować. Mimo że każda z nich boryka się z zupełnie innymi problemami i potrzebuje pieniędzy na odmienny cel, walczą w kryzysowej sytuacji ramię w ramię, dostarczając przy tym porządnej dawki śmiechu - z radości i ze wzruszenia.
Wielowątkowa produkcja porusza jednak nie tylko problemy głównych bohaterek, ale również postaci pobocznych. I robi to w sposób niezwykle interesujący. Okazuje się, że odnaleziona w samochodzie Chloé, która mierzy się z agresywnym i przemocowym mężem, wpada w oko Malikowi (Sami Outalbali), policyjnemu detektywowi. Jest on również bratem Sofii, dzięki czemu przyjaciółki mają w szeregach policji kogoś, kto zamiecie drobne przewinienia pod dywan. W pewnym momencie okazuje się, że pozostałe postaci w jakiś sposób się ze sobą łączą i jest to wyjątkowo satysfakcjonujące. To jeden z powodów, dla którego po prostu trudno przerwać oglądanie. "Lwice" ryczą wyjątkowo głośno.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Uwielbiany kryminał Netfliksa zmienia scenerię. Tego nikt się nie spodziewał
- Netflix pokazał zwiastun Lalki. Serial i film dzieli przepaść
- Na Netfliksie jest jeden z pierwszych filmów Elordiego. Śmiało, można płakać
- Netflix ma prezent dla polskich widzów. Rzucicie się na ten serial
- Dokopałam się do świetnego thrillera. Netflix ukrył go głęboko







































