"Mama" - film namaszczony przez Guillermo del Toro. Z korzyścią dla "Mamy"
Dobry horror - brzmi jak oksymoron bo to gatunek filmowy najbardziej ukochany przez ludzi, którzy nie mają kompletnie nic do pokazania. 90 procent filmów z tej rodziny służy do rozwożenia szlamu, zgnilizny i zwykłych fekaliów. Kolejne pięć to głupoty z powodu których flaczeje mózg, a jedynie pięć procent nadaje się do czegoś więcej niż szybki paw w ubikacji. „Mama” należy do tej elitarnej grupy.
