REKLAMA

Mourinho przeceniony w Empiku - tylko: czy warto?

Rzadko czytam książki, większość czasu przeznaczonego na lekturę poświęcam orzecznictwu sądów i tekstom naszych redaktorów na sPlayu. Jeśli jednak w dniu premiery jakiejś książki z samego rana ustawiam się pod sklepem to wiedz, że opisano właśnie mojego wielkiego idola, Jose Mourinho. 

Mourinho przeceniony w Empiku – tylko: czy warto?
REKLAMA

Mourinho intrygował mnie już w czasach pracy dla Chelsea, choć chyba troszkę irytowała mnie też jego pewność siebie i "bucowatość". Dopiero gdy przyszedł do mojego ukochanego Interu Mediolan i mogłem przyglądać mu się z bliższej perspektywy, analizować relacje z zawodnikami i wszystkie konferencje prasowe, a z czasem zrozumiałem Mourinho. Myślę, że mogę zaryzykować stwierdzenie, że jestem jednym z tych kibiców piłki nożnej, którzy przynajmniej domyślają się, co dzieje się w duszy i głowie Portugalczyka. A to wcale nie jest łatwe zadanie.

REKLAMA

Patrick Barclay to brytyjski dziennikarz, który w swoim dorobku miał już biografię innego wielkiego menedżera - Sir Alexa Fergusona. Ma to niestety pewne konsekwencje na książce o The Special One, jest napisana ze zdecydowanie wyspiarskiej perspektywy. Po starannie opisanym dzieciństwie i epizodzie w Porto, rozpoczyna się cała seria historii na temat Chelsea Londyn. Dziennikarz opisuje nieszablonowy styl prowadzenia klubu przez Portugalczyka, jego relacje z piłkarzami i relacje z rodziną. Tematyka Interu i Realu Madryt potraktowana została w zasadzie wzmiankowo, co się zupełnie nie godzi, gdyż każdy z tych klubów był dla kariery Mourinho w pewnym sensie przełomowy. I zupełnie inny.

Co więcej, fakty przytaczane w książce to są fakty "powszechnie znane". Jako - no cóż - fan Mourinho, nie spotkałem się tam w zasadzie z żadnymi nowymi informacjami na temat słynnego trenera. To po prostu rzemieślnicza robota polegająca na zebraniu różnych newsów i wypowiedzi, a następnie połączeniu ich w spójną książkę. Podkreślam znaczenie słowa rzemieślnicza, bo w końcu jakby nie patrzeć każda biografia polega mniej więcej na tym samym. W tym jednak wypadku zabrakło odpowiedniego polotu i boskiej iskierki, która oddawałaby choć namiastkę geniuszu. Mourinho należy się książka na miarę Amadeusza, a dostał jeden z bardzo solidnych, nijakich produktów.

REKLAMA

Dla kogo więc jest książka Patricka Barclaya? Najpewniej - dla futbolowych laików. Jestem przekonany, że osoba ograniczająca się do oglądania Ligi Mistrzów raz na kilka tygodni, byłaby w stanie rzucić kilkoma bardziej pikantnymi faktami na temat Portugalczyka. Sam Mourinho zresztą, w rok po premierze, doczekał się kolejnej biografii, o której mówił "jedyna prawdziwa książka o mnie".

W promocji Empiku prócz biografii Mourinho, znalazły się również trzy inne piłkarskie książki. Jest coś dla fanów Paula Mersona, Arsene Wengera i... Mario Balotellego.

REKLAMA
Jakub Kralka
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA