Połowa lutego za nami, mróz odpuszcza, miłość świętuje. Sprawdzamy, co ciekawego na ten romantyczny (albo i wcale nie!) weekend przyszykował dla nas Netflix.

Nie trzeba być jasnowidzem, by przewidzieć, że na Netfliksie przez pewien czas dominować będzie nowa polska produkcja oparta na prawdziwej historii, która - swoją drogą - bardzo przypadła widzom do gustu i jest też chwalona za granicą. Odbiorcy chętnie sięgają też po niemieckich „Zdemaskowanych”, hiszpańskiego „Salvadora” i, z oczywistych względów, starszy dokument o Jeffreyu Epsteinie. Również nowy sezon „Love is Blind” musiał zrobić furorę; nowe odsłony „Prawnika z Lincolna” czy „Bridgertonów” też niezmiennie przykuwają uwagę fanów.
Jeśli chodzi o filmy - tu lista jest nieco mniej interesująca. TOP 1 to niezbyt udany brazylijski thriller „W mieście strachu”; zaraz za nim plasuje się animacja „Wyfrunięci”, a później, co ciekawe, południowoafrykański „Co to będzie za ślub”. Kilka kolejnych miejsc to starsze produkcje; pod koniec listy, obok wciąż chętnie oglądanego „Łupu” z Damonem i Affleckiem, znajdziemy jeden z kilku filmów Wesa Andersona, które właśnie wzbogaciły bibliotekę serwisu. I bodaj najlepszy z nich - mowa o „Pociągu do Darjeeling”.
Skupmy się jednak na najświeższych nowościach. Oto jedne z ciekawszych premier tego weekendu.
Netflix: co obejrzeć w ten weekend? TOP nowości
Spis treści:
Paranormal Activity - seria
Niezwykła sprawa. Seria PA stała się jednym z najbardziej dochodowych cykli grozy, mimo że kolejne części były raczej krytykowane przez prasę. Jej fenomen wynikał zapewne z unikalnego, choć prostego założenia: estetyka found footage, domowa przestrzeń i sugestia „prawdziwych nagrań” budowały intensywne, a przecież tanie w produkcji napięcie. Każda odsłona rozwijała mitologię demona i rodzinnej klątwy, ale w tym wypadku to przede wszystkim marketing i kolektywne doświadczanie strachu w kinie napędzały popularność.
1883
Jeden z najwyżej ocenianych seriali dekady i bodaj najlepszy z uniwersum „Yellowstone”. Teraz zapoznają się z nim również subskrybenci Netfliksa. Moim zdaniem - warto, nawet jeśli nie zna się i nie zamierza oglądać pozostałych. Fenomenalna, mocna, intensywna rzecz.
Lawrence z Arabii
Film-legenda, który powinien znać każdy uważający się za miłośnika kina. Rzekłem. To nieśmiertelne, epickie widowisko, które z rozmachem opowiada historię brytyjskiego oficera T. E. Lawrence'a podczas I wojny światowej. Na tle bezkresnych pustyń Półwyspu Arabskiego (i na naszych oczach) się mit człowieka rozdartego między lojalnością wobec imperium a fascynacją arabską tożsamością i wolnością. Film niezmiennie zachwyca monumentalnymi zdjęciami i psychologiczną precyzją, z jaką portretuje proces autokreacji bohatera. Wspaniałe, piękne studium kolonializmu, narcyzmu, ceny legendy i wielu innych kwestii.
Ołowiane dzieci
Kandydat do tytułu polskiego serialu roku. Przejmująca (tym bardziej, że prawdziwa) historia nierównej walki z systemem, którą cudem udało się wygrać. Prawdziwe bohaterstwo, ale i dojmująca tragedia w tle. Produkcję nazywa się „polskim Czarnobylem” i chwali również za granicą. My też oceniliśmy tytuł bardzo pozytywnie.
Genialny klan i inne filmy Wesa Andersona
Na Netfliksa wleciała paczka filmów Wesa Andersona - tych nieco starszych, a zatem: lepszych (wybaczcie, ale od pewnego czasu stylowy twórca przynudza, a kiedyś robił naprawdę fascynujące, różnorodne fabularnie kino). Świetna opcja na weekend!
Czytaj więcej:
- Walka Cruise'a z Pittem to poważne naruszenie praw autorskich. Jest afera
- Nie spodziewałem się, że ten film podbije HBO Max. Mam mu sporo do zarzucenia
- To najbardziej reoglądalne sci-fi wszech czasów. Fani w kółko je powtarzają
- Eternity w streamingu. To najbardziej fantastyczna komedia romantyczna 2025 roku
- Ależ niespodzianka od HBO Max. Dziki, hitowy horror pojawił się bez żadnej zapowiedzi







































