Takiego dreszczowca użytkownicy Netfliksa wprost łaknęli. Gdy tylko trafił na platformę od razu się na niego rzucili. I teraz nie mogą się od niego oderwać. Wciągają wszystkie odcinki "Salvadora" na raz. Nawet kosztem snu. W mediach społecznościowych piszą, że nie spali przez niego do 3:00 nad ranem.

Tytułowy "Salvador" to kierowca karetki. Pewnej nocy jego praca ciąży mu szczególnie. Na ulicach Madrytu ścierają się bowiem hiszpańscy i francuscy kibice. Co więcej, w ich towarzystwie rozpoznaje swoją córkę. Kiedy w wirze brutalnych wydarzeń dziewczyna ginie, on postanawia na własną rękę znaleźć jej mordercę. Wchodzi więc do bezwzględnego świata piłkarskich ultrasów, w którym rządzą przemoc, rasizm, nazizm i homofobia.
"Salvador" to dreszczowiec hiszpański. Już po samym tym fakcie można było się spodziewać, że będzie hitem. Użytkownicy Netfliksa uwielbiają tego typu produkcje. Pochłaniają je w ogromnych ilościach. Nawet bez szeroko zakrojonej akcji promocyjnej, nowy serial musiał przykuć ich uwagę. Od czasu premiery 6 lutego cieszy się ogromnym wzięciem. Aktualnie znajduje się na trzecim miejscu topki najpopularniejszych seriali dostępnych na platformie w naszym kraju.
Salvador - opinie o hiszpańskim dreszczowcu Netfliksa
Ale! Nie jesteśmy przecież wyjątkiem. Na całym świecie użytkownicy Netfliksa ogądają "Salvadora" jak najęci. Dlatego w mediach społecznościowych nie brakuje zachwytów nad hiszpańskim dreszczowcem. Internauci piszą, że mamy do czynienia z serialem, który wciąga już od pierwszego odcinka. Chwyta wtedy za gardło i nie chce puścić do samego końca.
Dziś po długim czasie obejrzałam cały serial na raz. 8 odcinków jednym ciągiem, bez zaglądania do telefonu. Wciągnął mnie i dobrze się bawiłam... tylko że teraz jest 3:00 w nocy
Nie jestem już na tym etapie kimś, kogo łatwo zrobić wrażenie albo zaskoczyć. Ale pierwszy odcinek tego serialu dosłownie przykuł mnie i wbił w kanapę. Bez oddechu. Momentami go zatrzymywałem ze względu na ciężar tego, co opowiada
Gorąco polecam serial "Salvador" na Netfliksie! Jest świetny! Trzyma w napięciu od początku do końca
- czytamy na X (dawny Twitter).
Jeśli więc seans "Salvadora" na Netfliksie dopiero przed wami, szykujcie się na sporo mocnych wrażeń. Według powyższych wpisów od hiszpańskiego dreszczowca się nie oderwiecie. Nawet o śnie zapomnicie.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Ołowiane dzieci to kandydat na polski serial roku. Zachwyca i przeraża
- Netflix pokaże prequel Stranger Things. Mieliśmy go nie zobaczyć
- Nowy serial Netfliksa jest absurdalny. Bawiłam się przednio
- Netflix pokazał zwiastun Lalki. Serial i film dzieli przepaść
- Dokopałam się do świetnego thrillera. Netflix ukrył go głęboko







































