Czy aktorka może być za mało atrakcyjna do roli w filmie? Niektórzy wciąż sądzą, że tak
Ostatnio coraz głośniej robi się o filmie „Obiecująca. Młoda. Kobieta”, który otrzymał niedawno kilka nominacji do Złotych Globów i mówi się także o jego szansach na Oscary. Tym razem jednak film zwrócił na siebie uwagę inną kwestią. Poszło o recenzję w prestiżowym serwisie Variety.

„Obiecująca młoda kobieta” to thriller zemsty i czarna komedia w jednym. Opowiada o kobiecie, która po przeżyciu osobistej tragedii zaczyna wymierzać sprawiedliwość na własną rękę.
W recenzji filmu „Obiecująca. Młoda. Kobieta” zamieszczonej w Variety autor Dennis Harvey sugerował, że grająca główną rolę uwodzącą mężczyzn femme fatale Carey Mulligan jest „dziwnym wyborem”. Zauważył też, że producentką filmu jest Margot Robbie i to ją by prędzej widział jako bohaterkę filmu.
Do tego przedziwnego stwierdzenia odniosła się sama zainteresowana w wywiadzie dla New York Timesa:
Odniosłam wrażenie, że z recenzji wynika, iż nie jestem wystarczająco atrakcyjna, by wypaść przekonująco w roli w tym filmie – stwierdziła Carey Mulligan.
Niedługo potem na całą sytuację zareagowała redakcja Variety, która na początku recenzji zamieściła dopisek:
Variety szczerze przeprasza Carey Mulligan i żałuje użycia pozbawionego wrażliwości i pełnego insynuacji języka w recenzji filmu „Obiecująca. Młoda. Kobieta”, który deprecjonuje jej wyjątkową kreację.
Jakiś czas później Mulligan ponownie odniosła się do tego tematu podczas programu „Variety’s Actors on Actors”, w którym rozmawiała z Zendayą.
To niezwykle ważne, by krytyka była konstruktywna. Powinniśmy zwracać uwagę na właściwe aspekty pracy twórczej, czyli na samą sztukę, na kreacje aktorskie i to, jak film został wykonany. Nie sądzę, że zwracanie uwagi na to, jak ktoś wygląda albo jakie są czyjeś osobiste preferencje dotyczące wyglądu powinny być istotne. A niestety z tej recenzji wynikało odwrotnie.
Niestety, mamy rok 2021, a nadal pokutuje seksistowskie patrzenie na kobiety na ekranie.
Właśnie dlatego w kinie i telewizji potrzeba więcej kobiecych głosów, by skutecznie walczyć z tymi stereotypami. Oczywiście nie jest tak, że i względem mężczyzn wszyscy są w porządku i nie są oni uprzedmiatawiani czy dyskryminowani w innych sferach, no, ale to temat na inny artykuł.
Tym niemniej, żeby być uczciwym i rzetelnym, warto też odnieść się do odpowiedzi samego autora recenzji na całe to zamieszanie:
Wcale nie stwierdziłem ani nawet nie zasugerowałem, że Mulligan jest niewystarczająco atrakcyjna do tej roli. Jestem 60-letnim gejem. Nie angażuję się więc w porównywanie tego, która młoda aktorka jest bardziej atrakcyjna i tym bardziej nie piszę o tym – tłumaczy Dennis Harvey.
I rzeczywiście, te słowa można przeczytać pod tym kątem, że znana z roli Harley Quinn Robbie mogła być jego zdaniem lepszym wyborem do tej roli nie tylko dlatego, że w jego opinii jest bardziej atrakcyjna wizualnie niż Mulligan. Być może zarówno sama aktorka, jak i branża dokonali nadinterpretacji, gdyż wiedzą, że to drażliwy dla nich temat.
Nawet jeśli tak było, to tylko dowodzi, że problem istnieje, a autor mógł użyć innego sformułowania dla swoich myśli albo w ogóle nie dzielić się tym, w sumie mało wnoszącym do recenzji argumentem.
Film „Obiecująca. Młoda. Kobieta” czeka obecnie na premierę w polskich kinach.
Te lada chwila zaczną się stopniowo otwierać. Miejmy zatem nadzieję, że obejrzymy go jeszcze przed ceremonią rozdania Oscarów 2021, która będzie mieć miejsce 25 kwietnia 2021.