Operacja Argo to przereklamowana historia ze Scrabblami w tle
Prawdziwe szpiegostwo różni się od tego spod znaku 007. Agenci MI6 czy CIA nie znaczą swoich śladów spektakularnymi wybuchami czy gęsto ścielącym się trupem. Przyjacielem każdego szpiega jest przeciętność. Nie rzucać się w oczy i być naturalnym, jak to tylko możliwe - oto dewiza funkcjonariusza tajnych służb. Nie jestem jednak przekonany, czy taki rodzaj walki wywiadów nadaje się na książkę.

REKLAMA