Robert Duvall nie żyje. Legendarny aktor miał 95 lat
Robert Duvall nie żyje. Zdobywca Oscara za rolę w filmie "Pod czułą kontrolą" i gwiazdor takich filmów jak "Ojciec chrzestny", "Czas Apokalipsy" czy "Wielki Santini" zmarł w wieku 95 lat.

W poniedziałek świat obiegła smutna informacja o śmierci Roberta Duvalla. Zdobywca Oscara za rolę w filmie "Pod czułą kontrolą" zmarł w wieku 95 lat. Poinformowała o tym jego żona, Luciana Duvall.
Robert Duvall nie żyje. Zdobywca Oscara miał 95 lat
Na fanpage'u Duvalla pojawiło się oświadczenie autorstwa jego żony Luciana Duvall:
Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, drogiego przyjaciela i jednego z najwspanialszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu, otoczony miłością i wsparciem. Dla świata był aktorem nagrodzonym Oscarem, reżyserem i gawędziarzem. Dla mnie był po prostu wszystkim. Jego pasja do zawodu dorównywała jedynie głębokiej miłości do postaci, pysznych posiłków i panowania nad dworem. W każdej ze swoich licznych ról Bob poświęcał wszystko swoim postaciom i prawdzie ludzkiego ducha, którą reprezentowali. Czyniąc to, pozostawia nam wszystkim coś trwałego i niezapomnianego. Dziękujemy za lata wsparcia, jakie okazaliście Bobowi, i za poświęcenie nam tego czasu i prywatności, aby uczcić wspomnienia, które po sobie zostawił.
Aktor zaczął mocną rolą w filmie "Zabić drozda" z 1962 roku, jednak jego kariera nabrała rozpędu dopiero w 1972 roku. Zagrał wówczas w "Ojcu chrzestnym", gdzie wcielił się cierpliwego i przebiegłego consigliere Toma Hagena. Rola ta przyniosła mu pierwszą nominację do Oscara. Powtórzył ją później w 1974 roku w sequelu kultowej produkcji. Drugą nominację do Oscara zdobył za film "Czas Apokalipsy" z 1979 roku.
Swoją pozycję jako wielkiego aktora ugruntował, zdobywając nominację do Oscara za główną rolę w "Wielkim Santinim". Upragnioną statuetkę zdobył w końcu w 1984 roku za rolę w "Pod czułą kontrolą". Do innych produkcji, w których wystąpił Duvall, należą "Apostoł", "Stalin", "Sędzia", "Adwokat", "60 sekund", "Bezprawie" czy "Generałowie". Jedną z jego ostatnich ról była rola w filmie "Bielmo".







































