Doda ogłosiła, że w przyszłym roku wystąpi na PGE Narodowym w Warszawie. Koncert zapowiadany jest jako jedno z najbardziej ambitnych przedsięwzięć w karierze artystki, dlatego nie powinno dziwić, że za to "spektakularne widowisko" trzeba będzie zapłacić trochę więcej. Chyba nikt jednak nie spodziewał się aż tak wysokich cen.

PGE Narodowy to stadion, na którym organizowane są koncerty głównie zagranicznych artystów, dzięki temu, że obiekt jest w stanie pomieścić sporą liczbę osób - na trybunach i płycie może znajdować się w sumie niemal 73 tys. osób. Z racji tego, że stadion jest ogromny, organizowane są na nim koncerty, którą mają szansę się wyprzedać. Oprócz światowej sławy gwiazd udało się to nielicznym artystom z Polski. W 2019 roku byli to Taco Hemingwayowi i Dawidowi Podsiadło, którzy jako pierwsi Polacy wyprzedali PGE Narodowy, a kilka lat później rekordowy koncert dał sam Podsiadło. W minionych latach pierwszą Polką na stadionach była natomiast sanah, a w przyszłym roku ma dołączyć do niej Doda.
Tak, w dniu swoich urodzin Doda zapowiedziała, że 7 sierpnia 2027 roku odbędzie się jej pierwszy koncert na PGE Narodowym. W oficjalnym komunikacie na stronie stadionu można przeczytać, że trasą Aquaria Tour artystka udowodniła przynależność "do ścisłej czołówki artystów", którzy są w stanie zrealizować widowisko na szeroką skalę. Do tej pory największymi obiektami, w którym wcześniej wystąpiła Doda, były Tauron Arena w Krakowie, Atlasa Arena w Łodzi i Ergo Arena w Trójmieście. Teraz piosenkarka zamierza podbić największy stadion w Polsce, co naturalnie oznacza wyższe ceny biletów.
Doda wystąpi na PGE Narodowym. Bilety naprawdę tyle kosztują
Internauci prędko zauważyli, że ceny biletów na koncert Dody są bardzo wysokie. Za miejsce na płycie trzeba zapłacić od 277,95 do nawet 419,65 zł (cena zależy od odległości od sceny oraz możliwości wcześniejszego wejścia). Z kolei ceny na trybunach wahają się od 267,05 do 397,85 zł. Cena biletu VIP wynosi natomiast 926,5 zł.
Dla porównania: płyta na nadchodzącym koncercie Dawida Podsiadły w ramach trasy koncertowej Obrotowy Tour 2026 kosztowała około 246 zł, a miejsce na trybunach można było kupić już od 149,5 zł. Najwyższa cena za wejściówkę na trybuny wynosiła 299,5 zł. Wejście VIP kosztowało natomiast 750 zł.
Tymczasem płyta na koncert Taylor Swift kosztowała od 519 zł, a ceny za trybuny zaczynały się od 199 zł. Trybuny dolne kosztowały maksymalnie 449 zł, a za trybuny dolne trzeba było zapłacić od 599 do 749 zł.
Porównując ceny biletów na koncerty innych artystów na PGE Narodowym, internauci doszli do wniosku, że ceny na koncert Dody są dosyć wygórowane. Dodatkowo brali oni pod uwagę, że do tej pory artystkę można było zobaczyć na mniejszych obiektach za niższą cenę lub nawet na darmowych wydarzeniach - ostatnio na świątecznym koncercie we Wrocławiu, podczas Łódź Summer Festival czy na koncercie z okazji 45-lecia Solidarności w TVP.
To będzie koncert, który albo pamięta się przez całe życie, albo żałuje, że się na nim nie było! Dziś są moje urodziny i najlepszym prezentem, jaki możecie mi zrobić, jest zakup biletu na mój przyszłoroczny koncert
- podkreśliła Doda.
Artystka dodała, że jej występ na stadionie w Warszawie będzie "kulminacją jej dotychczasowej drogi scenicznej i jednocześnie nowym otwarciem". Odbędzie się on 7 sierpnia 2027 roku. Bilety dostępne w sprzedaży na stronie BiletSerwis.pl.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Doda sprowadziła Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na ziemię. Jest nagranie
- Doda wygrała walkę z nowotworem. Opowiedziała o chorobie
- Doda w opałach: chodzi o jej suplementy. Sprawa trafiła do prokuratury
- Wasz ulubiony duet wrócił. Doda i Smolasty z nowym teledyskiem do kawałka "Nie żałuję"
- Chajzer, Doda i Rozenek-Majdan ukarani. Zapłacą prawie pół miliona złotych







































