Jeszcze nie tak dawno temu - mowa o kilku latach wstecz - przerwy między sezonami seriali wynosiły standardowo rok. Rzadko kiedy musieliśmy czekać dłużej na kontynuację, o ile, rzecz jasna, różne zakulisowe perturbacje nie wymusiły opóźnień. Teraz odstępy dwuletnie (a nieraz nawet dłuższe) to już norma.

W klasycznym modelu telewizyjnym - szczególnie w USA - aż do lat 90. normą było, że sezony seriali obejmowały po 20-kilka odcinków i wracały co rok, zazwyczaj w okresie jesień-wiosna (i z krótkimi przerwami sezonowymi z okazji ferii czy lata). Ten model dyktowany był przez stacje nadawcze i system reklamowy: telewizje potrzebowały nowego materiału co rok, by przyciągnąć widzów i sprzedać reklamy.
Gdy seriale przeniosły się z telewizji na platformy streamingowe, siłą rzeczy zmienił się również charakter produkcji i dystrybucji. Teraz serie obejmują najczęściej po 8-10 odcinków, ale każdy z nich szczyci się większym budżetem, wyższą jakością produkcyjną, bardziej złożonym scenariuszem, a nieraz również niemal blockbusterowymi efektami specjalnymi czy angażem dużych nazwisk z Hollywood. Ponadto w starym modelu kolejny sezon był kręcony już w czasie, gdy emitowano poprzedni, co również skracało czas oczekiwania. Teraz dzieje się tak znacznie rzadziej; platformy streamingowe często czekają z oficjalnym zamówieniem kolejnego sezonu, aż zobaczą wyniki oglądalności poprzedniego. Dopiero potem zaczyna się etap pisania scenariuszy. Dalej: streaming nie jest uzależniony od sezonowości emisji i reklam, więc nie ma stałej presji, by tytuł wracał dokładnie co rok.
Nic dziwnego, że liczba seriali z dłuższymi przerwami (najczęściej 1,5 r. - 2 lata) rośnie, a średnia przerwa wydłuża się. Wg statystyk w okresie 2020-2024 doświadczamy tego częściej niż choćby w latach 2000-2010.
Seriale, na które trzeba czekać zbyt długo
Kluczową przyczyną pęczniejących przerw jest zatem przede wszystkim większy rozmach. Efekty specjalne, zdjęcia realizowane w wielu lokacjach, bardziej skomplikowane post-produkcje - to wszystko istotnie wydłuża czas realizacji sezonu. Im bardziej imponujące i bliskie kinowego doświadczenia dzieło, tym dłużej będziemy czekać na kontynuację. Co więcej, popularne ekipy nie pracują tylko przy jednym projekcie - grają też w innych filmach czy serialach. Ich harmonogramy są ograniczone. Poza tym koordynowanie dużych obsad samo w sobie zajmuje czas i często opóźnia start produkcji nowego sezonu.
Właśnie dlatego najdłuższe przerwy dotyczą tytułów takich jak choćby „Ród smoka”, „Pierścienie Władzy” czy „Stranger Things”. O niezależnych opóźnieniach produkcyjnych - takich jak strajki czy lockdowny w ostatnich latach - nie wspominam, bo to wyjątkowe okoliczności. Wywołały jednak efekt domina i wiele seriali przez kolejne lata mierzyło się i mierzy z reperkusjami tych wydarzeń.
Oto cena prestiżowej telewizji. Możecie obwiniać nowy, bardziej rozbudowany model produkcyjny. I samych siebie. Bo oczekiwania widzów - wasze - niezmiennie rosną; wiele koniecznych składowych przekłada się na dłuższy czas produkcji czy zwlekanie z jej rozpoczęciem. Inna sprawa, że skutki tego podejścia nie zawsze są korzystne. W niektórych przypadkach widzowie zapominają nie tylko fabułę serialu - czasem wręcz w ogóle zapominają o istnieniu danego tytułu. Hype się kurczy, a w efekcie nie wszystkim chce się kontynuować nieco już zapomnianą przygodę, gdy emocje ostygły czy wręcz całkiem się ulotniły. A jeszcze innych tak długie przerwy po prostu frustrują, co też przekłada się na zniechęcenie i porzucenie serialu.
Seriale z ostatnich lat, na których kontynuację czekaliśmy (lub będziemy) najdłużej
- Stranger Things
- The Mandalorian
- Ród smoka
- Pierścienie Władzy
- Arcane
- The Umbrella Academy
- Opowieść podręcznej
- Stranger Things
- Niezwyciężony
- Wednesday
- Ginny i Georgia
- Ransom Canyon
- One piece
- The Boys
- Rozdzielenie
- Master of None
- Russian Doll
- Forever
- Atlanta
- Black Mirror
- Pohamuj entuzjazm
- Euforia
- The Last of Us
- Andor
Czytaj więcej:
- Zdrada w 4. odcinku Rycerza Siedmiu Królestw. Jak łączy się z Grą o tron?
- Gwiazda Stranger Things chce grać Spider-Mana. Biorę
- Spielberg wraca z hukiem. Wspaniały zwiastun Dnia objawienia
- To już jest science fiction roku. Wygląda obłędnie
- Widzowie ocenili nowy odcinek Rycerza Siedmiu Królestw. Zapisze się w historii







































