Że niby piątek trzynastego jest pechowy? Nie dla subskrybentów Netfliksa. Serwis przygotował dla widzów produkcję, która odczaruje ten pozornie feralny dzień.

Podczas gdy użytkownicy Netfliksa zachwycają się polskim serialem "Ołowiane dzieci" - i bardzo słusznie, bo to solidna produkcja, którą warto obejrzeć - streamingowy gigant po cichu wrzucił do serwisu jeszcze coś, aby mieć pewność, żeby każdy był zadowolony. Jest to produkcja Wesa Andresona sprzed ponad dekady, która nie ma złych ocen - jest po prostu wybitna. To idealna okazja, by ją sobie odświeżyć lub obejrzeć po raz pierwszy.
Grand Budapest Hotel - film Wesa Andersona dostępny na Netflix
"Grand Budapest Hotel" to szalona i barwna farsa genialnego reżysera. Akcja produkcji rozgrywa się w pełnym absurdu świecie, a konkretnie w fikcyjnej Republice Zubrowki w 1968 roku. Konsjerżem hotelu jest Monsieur Gustave (w tej roli Ralph Fiennes), energiczny mężczyzna, który jest również wymagającym szefem dla swojego personelu. Skrupulatne zarządzanie nie przeszkadza mu jednak w byciu aż nazbyt serdecznym dla gości hotelu.
Gustave jest również mentorem wrażliwego hotelowego lobby boya, Zero Moustafy (Tony'ego Revolori), który jest jednocześnie imigrantem i sierotą. Największą miłością Gustave'a jest natomiast wiekowa i kłótliwa Madame D. (Tildę Swinton). W związku z tym, że jego uczucie pozostaje odwzajemnione, kobieta zapisuje Gustavowi w spadku bezcenny renesansowy portret należący do jej rodziny. Jak nietrudno się domyśleć, krewni pani D. nie są z tego powodu zadowoleni. Krótko mówiąc - są wściekli i chcą go wydziedziczyć. W związku z tym konsjerż, przy pomocy lokaja Serge'a (Mathieu Amalric) i Agathy (Saoirse Ronan), narzeczonej Zero oraz pracownicy w lokalnej cukierni, postanawia stawić im czoła.
"Grand Budapest Hotel" sprawia, że nawet najbardziej szara rzeczywistość i najbardziej pechowy dzień stają się kolorowe. Piękne barwy, zapierające dech w piersiach krajobrazy i dopracowana w najmniejszych szczegółach scenografia sprawiają, że od tego filmu dosłownie nie można oderwać wzroku. Elementy te, w połączeniu z klimatyczną muzyką, dynamicznym montażem i świetnie napisanym scenariuszem sprawiają, że o tym filmie po prostu nie da się zapomnieć. Z każdą kolejną minutą zaprasza on do tego, by się w nim z przyjemnością zanurzyć.
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych produkcji Andersona z gwiazdorską obsadą może poszczycić się również najważniejszymi nagrodami. W 2015 roku film zdobył 4 Oscary (na 9 nominacji) za najlepszą scenografię, kostiumy, charakteryzację i fryzury oraz muzykę oryginalną. W kolekcji ma również Złoty Glob, który został mu przyznany w kategorii Najlepsza komedia lub musical, a także 5 statuetek BAFTA. Nieprzypadkowo - ten film, nawet po latach, to dzieło wybitne, które warto znać.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Tak wyglądają nowe odcinki 4. sezonu Bridgertonów. Będzie gorąco
- Gorące nowości Netfliksa na Walentynki. W tym seria kultowych horrorów
- Nowy dreszczowiec rozgromił użytkowników Netfliksa. Kolejny sezon ma być ASAP
- Prawdziwa historia Ołowianych dzieci. Tak było naprawdę
- Za granicą polecają polski serial. Nowość Netfliksa porównywana do Czarnobyla







































