Sadysta
"Straszymy brutalnością!" - takim mottem kierowali się niedawno twórcy filmowi specjalizujący się w horrorach. Dzięki temu przedstawili niewybrednym widzom rodzaj strachu wykorzystywany w produkcjach z lat 80. Tej reaktywacji nie wywołały jednak remake'i "Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną" czy obrazu "Wzgórza Mają Oczy". Ogromną furorę zrobiła natomiast "Piła" Jamesa Wana. Nie tylko stała się wizytówką twórcy w hollywoodzkim światku, ale również inspiracją dla innych filmowców, poszukujących dobrze sprzedającego się materiału na scenariusz. Podobną ścieżkę wybrał zdobywca Oscara, Roland Joffe i przyjął propozycję nakręcenia historii "Sadysty".

REKLAMA