Smerfy słuchałyby Britney Spears? Może i tak, ale wam nie polecam
Nie oglądałem pierwszej części kinowych "Smerfów", ani nie wybiorę się na część kolejną. Patrząc na te ohydne trójwymiarowe niebieskie obrzydlistwa lądujące nagle nie wiadomo po co w Nowym Jorku czułem się niemal wykastrowany z dzieciństwa. To samo odnośnie drugiej części. Postanowiłem posłuchać za to muzyki do nich. I was uprzedzam - nie róbcie tego!
