„The North Borders” Bonobo - to podróż magiczna?
Kiedy trzynaście lat temu Simon Green ułożył z dźwięków „Animal Magic”, longplay przeszedł właściwie bez echa. Dopiero dwa lata po premierze w Wielkiej Brytanii, już pod skrzydłami Ninja Tune, debiutancki krążek Greena zawitał do Polski i zaczął powoli przebijać się do świadomości słuchaczy etnicznymi dźwiękami wplecionymi w długie sample.
Od tego czasu kompozytor i DJ z Bringhton przeszedł bardzo długą drogę, którą wraz z nim podążało co raz więcej osób. Najnowsza płyta Bonobo jest kwintesencją tej podróży przez Krainę Oz dźwięków. Drogi zawsze krętej, wznoszącej się na wyżyny maestrii i zniżającej do dolin niezrozumienia, ale z celem wyznaczonym jeszcze ponad dziesięć lat temu.

REKLAMA