Ulica Sezamkowa to legendarny serial edukacyjny dla dzieci i popkulturowa ikona. Również dzięki postaciom Ernie'ego i Berta, których wspólne nawyki mieszkaniowe były obiektem wielu żartów i domysłów. Kłótnię o orientację seksualną bohaterów zaczęło wyznanie byłego scenarzysty.

Ernie i Bert to obok Wielkiego Ptaka, Ciasteczkowego potwora i Elmo najlepiej rozpoznawalne postaci z Ulicy Sezamkowej. Muppety uczą dzieci nieprzerwanie od 1969 roku i nic wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Czasem wzór dawany przez postacie jest jednak nie do końca zgodny z zamierzonym.
Tak stało się w przypadku Ernie'ego i Berta, którzy zamieszkują wspólne mieszkanie na ulicy Sezamkowej. Teoretycznie obaj są tylko najlepszymi przyjaciółmi i współlokatorami. Ze względu na dobór charakterów i wygląd obie postaci szybko stały się jednak nieoficjalnymi ikonami ruchu gejowskiego.
Jeden z twórców serialu przyznał jednak niedawno, że zawsze myślał o Ernie'em i Bercie jak o gejowskiej parze. Chodzi o byłego scenarzystę Ulicy Sezamkowej, Marka Saltzmana, który sam jest orientacji homoseksualnej. W rozmowie z portalem Queerty twórca podkreślił, że sam miał kiedyś identyczny związek do obu Muppetów. I dlatego zawsze gdy o nich pisał, to wyobrażał sobie parę a nie przyjaciół.
Wywołało to reakcję innych osób zaangażowanych w tworzenie serialu Ulica Sezamkowa.
It seems Mr. Mark Saltzman was asked if Bert & Ernie are gay. It's fine that he feels they are. They're not, of course. But why that question? Does it really matter? Why the need to define people as only gay? There's much more to a human being than just straightness or gayness.
— Frank Oz (@TheFrankOzJam) 18 września 2018
Jak donosi Deadline, grupa odpowiedzialna za tworzenie postaci – Sesame Workshop – wydała oficjalne oświadczenie, w którym obaliła twierdzenia Saltzmana. Zostało w nim stwierdzone, że Bert i Ernie są tylko kukiełkami i jako takie nie mają orientacji seksualnej, nawet jeśli są identyfikowane jako mężczyźni:
Ernie i Bert to najlepsi przyjaciele. Zostali stworzeni, aby uczyć przedszkolaków, że ludzie mogą się przyjaźnić z osobami, które się od nich różnią.
Również Frank Oz – lalkarz odpowiedzialny za powołanie do życia Yody, różnych Muppetów, ale także Berta – nie zgodził się z twierdzeniami byłego scenarzysty. Jak napisał na Twitterze, cieszy go, że ludzie identyfikują się z tymi postaciami. Nie rozumie jednak, dlaczego postaciom trzeba koniecznie przylepiać łatkę geja lub hetero.
Cała ta sprzeczka pokazuje tylko, że ludzie czują przemożną potrzebę identyfikacji. I szukają jej czasem w miejscach naprawdę zaskakujących. Bez względu na wszystkie oświadczenia Sesame Workshop znajdą się osoby, które wciąż będą uważały Berta i Ernie'ego za gejów. Inni uznają ich tylko za kłótliwych przyjaciół i żadne opinie byłego scenarzysty nie będą miały dla nich znaczenie. Czy Ernie i Bert są gejami? Nie możemy ich zapytać, więc chyba każdy ma prawo uważać, co mu się podoba.