Nikczemnie wprowadzająca w błąd okładka. Wiedźmin: Szpony i Kły nie jest książką Sapkowskiego, ale… fanów
Rynek ma swoje prawa. Nie mam nic przeciwko głośnym nazwiskom na okładkach książek, o ile nie da się pomylić patronów z prawdziwymi autorami. Jednak to, co zrobiono w przypadku zbioru opowiadań pod tytułem Wiedźmin: Szpony i Kły przekracza granice dobrego smaku, a także zrozumienia i akceptacji dla januszowego marketingu.
REKLAMA
