REKLAMA

Zaczkiewicz: Nie demonizowałbym krótkich spodenek u mężczyzn. Kiedy zaczynają się upały, savoir-vivre też powinien wziąć urlop

— Niestety polscy mężczyźni nie lubią, kiedy się im mówi jak mają się ubierać. Często wtedy reagują agresywnie — mówi w rozmowie z Rozrywka.Blog Roman Zaczkiewicz, bloger modowy i założyciel marki Zack Roman.

krotkie spodenki mezczyzni moda
REKLAMA

Wydawać się mogło, że nic nie będzie w stanie prześcignąć upałów za oknem, ale jednak nie doceniliśmy „Dzień Dobry TVN”. Zaproszona do programu stylistka oznajmiła, że krótkie spodnie u mężczyzn są „niedopuszczalne” i posypały się na nią gromy. Internauci byli wściekli na to, że ktoś im mówi, a w szczególności kobieta, jak mają się ubierać.

REKLAMA

Jednak już w 2013 roku na blogu Szarmant.pl mogliśmy przeczytać, że nie ma co sztywno trzymać się zasad etykiety. „Imperium już dawno nie ma, na Bermudach nie żyjemy, ale jutro (czwartek 08.08) czeka nas 36 stopni w Warszawie. Warto być przygotowanym” — napisał Roman Zaczkiewicz. Rozmawiam z nim o tym, czy coś się od tamtego czasu zmieniło w kwestii mody męskiej.

Bartosz Godziński: Jakie mam pan podejście do noszenia długich spodni w upały? 
 
Roman Zaczkiewicz: Nie demonizowałbym krótkich spodenek u mężczyzn. Moda cały czas ewoluuje. I już nie jest tak jak w latach 30. XX wieku lub nieco później, że krótkie spodnie były wręcz zabronione do noszenia w mieście. Ubranie powinniśmy dobierać do okazji i miejsca, ale adaptować je też do XXI wieku. To znaczy, że nie możemy się trzymać sztywno reguł, które zostały opracowane ponad sto lat temu.
 
Wszystko trzeba w pewien sposób wyważyć. Nikt nam nie broni przecież założenia krótkich spodni, kiedy wybieramy się do lodziarni czy na spacer w parku albo po zakupy w markecie budowlanym. Z drugiej strony nawet w upał nie pójdziemy tak ubrani na ważne spotkanie w pracy. Wyjątkiem mogłaby być sytuacja, w której taki dresscode jest przyjęty w firmie. 
 
Kluczowe jest po prostu dobieranie odpowiedniego ubioru do okazji. Niestety polscy mężczyźni nie lubią, kiedy się im mówi jak mają się ubierać. Często wtedy reagują agresywnie (śmiech). 

To było zauważalne w komentarzach pod artykułem o ekspertce z TVN. 
 
Pytanie tylko, czy założyliby krótkie spodnie na swój ślub? Na pewno nie, czyli ta etykieta ciągle w pewien sposób zobowiązuje. W długich spodniach w mieście latem da się jednak wytrzymać, ale po prostu trzeba wybierać te uszyte z odpowiednich materiałów. Świetnym rozwiązaniem jest przewiewny, wełniany tropik, który świetnie oddycha. W takich spodniach przetrwamy nawet w najtęższe upały, a wręcz może być nam przyjemnie. Podobnie jak w wykonanych z lnu. 
 
Kiedy założymy grube spodnie jeansowe lub z poliestru, który jest powszechny i tani, to będziemy się gotować. Świadomość dobierania odpowiednich materiałów na upały jest niezwykle pomocna. Ponadto powinniśmy też zawsze sprawdzać metki i nigdy nie kupować np. garnituru z nieoddychającego poliestru na lato. 
 
To jakie w takim razie krótkie spodenki przejdą?
 
Takie, które kończą się przed kolanem lub ewentualnie tuż za nim. 
 
Czyli popularne w naszym kraju rybaczki do połowy piszczela odpadają? 
 
Owszem, bojówki 3/4 też. Ale nic na siłę, jeśli ktoś je lubi to zakazując niewiele wskóramy. Możemy tylko pokazywać, że można inaczej. 
 
Na co jeszcze powinniśmy zwracać uwagę?
 
Kluczowy jest materiał przy doborze takich spodenek. Podobnie jak w przypadku długich, może to być len, wełna o splocie tropikowym lub lekka bawełna. Jeśli chodzi o sam krój, to ciężko w tym wypadku o jakiś przełomowy fason. Nawet sami wypuściliśmy pod moją marką Zack Roman szorty na lato w dwóch kolorach. 

 class="wp-image-1748953"
Screen z zackroman.com

No właśnie – czy eleganckie krótkie spodenki kupimy tylko w butikach czy dostaniemy je też w sieciówkach?
 
Myślę, że w sieciówkach też będziemy mogli prawdopodobnie kupić spodenki z lnu. Po prostu trzeba czytać metki i robić świadome zakupy. Z czasem pewnie i przez to oferta sklepów odzieżowych się poprawi. Zauważą, że już nie chcemy kupować sztucznych materiałów, w których się pocimy i ponadto mają negatywny wpływ na środowisko. 
 
Pomimo tego, z tego co słyszę, nie jest pan konserwatywny pod kątem stylu ubierania się i etykiety?
 
Nie, bo w ten sposób tylko zniechęcamy większość mężczyzn. Zamiast krytykować lub narzucać pewien schemat ubioru z kanonu etykiety z ubiegłego wieku, warto go przekształcać do współczesnych czasów i edukować. Jeżeli ktoś ma tylko długie spodnie z poliestru, to nie dziwię się, że w końcu zdecyduje się na założenie szortów, w których nie będzie tak cierpieć.
 
A co z sandałami? Czy można być w nich eleganckim?
 
Sam nie noszę sandałów, ale jeśli miałbym je komukolwiek doradzić, to do chodzenia w mieście najodpowiedniejsze są te zakrywające palce. Taka jest moja sugestia. 
 
Rozumiem, że bez skarpet?
 
Raczej nie. To się po prostu gryzie i mija z celem. Alternatywą dla sandałów i ogólnie fajnym rodzajem obuwia na lato, który i ja lubię nosić, są espadryle. Sprawdzają się fantastycznie w większe upały. 

Żyjemy w czasach, kiedy stawia się na indywidualizm, swobodę w wyrażaniu siebie, ciałopozytywność. Czy w ogóle powinniśmy zwracać uwagę na to, co mówią eksperci, czy na własną wygodę?
 
Trzeba znaleźć swoją drogę i nią kroczyć. Wszystkie sugestie od innych osób powinniśmy traktować jako drogowskaz, ale niekoniecznie taki, który nakazuje nam skręcać tylko w prawo lub w lewo. Bardziej uznajmy to jako inspirację oraz nową wiedzę. Ubierać się powinniśmy przede wszystkim pod miejsce, w którym się znajdujemy.

Gwarantuję, że jeśli pójdziesz na ślub kolegi w koszulce i szortach, to raczej nie będziesz się czuł w tym towarzystwie komfortowo. Inni nie będą ciebie postrzegać jako luzaka, łamiącego reguły ale jako ignoranta, który próbuje na siłę coś udowodnić. Im większa ranga wydarzenia, tym nasze ubranie staje się istotniejsze. 
 
Na koniec zadam, wydawać by się mogło, banalne pytanie: dlaczego powinniśmy dbać o nasz wygląd i starać się być eleganckim? Czy w ogóle powinniśmy się liczyć ze zdaniem innych w tym aspekcie?

REKLAMA

Po pierwsze eleganckie ubranie jest po prostu fajne. Po drugie bycie eleganckim w wielu sytuacjach życiowych po prostu pomaga. Po trzecie dobierajmy swój ubiór do okazji. Okazujemy wtedy szacunek innym osobom, a sami nie stawiamy się w roli ignoranta. 

Ze zdaniem innych bym uważał, bo nie każdy ma odpowiednią wiedzę w zakresie tkanin, krojów czy dopasowania. Autorytetów w danej dziedzinie zawsze warto poszukać. Sztuka to odpowiednio ich wyselekcjonować, a zebraną wiedzę umiejętnie zaadaptować do swojej sytuacji. 

* zdjęcie główne: kadry z serialu „Magnum”

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA