Nagie kości
Skąd się bierze fenomen wszelkich seriali kryminalnych czy serii dokumentów na temat pracy organów ścigania? Może to ta odwieczna fascynacja śmiercią, a może wręcz przeciwnie - to zmęczenie faktem, iż śmierć zaliczana wciąż jest do sfery sacrum, a w której tak naprawdę nić uświęconego nie ma, co tego typu programy idealnie ukazują? A może chęć nabrania wrażenia, że inni mają gorzej, a my jesteśmy kuloodporni? Albo odwieczne dążenie do sprawiedliwości, która miałaby dosięgnąć sprawców danej zbrodni, a do których odnalezienia potrzebna jest długa i żmudna praca dziesiątek specjalistów? A może...

REKLAMA