REKLAMA

Polański – reżyser i kontrowersyjny bohater: zobacz w VOD

Filmografia Romana Polańskiego jest bardzo bogata i obfituje w wiele wybitnych dzieł. Okazuje się on zarazem postacią tak kontrowersyjną, że powstają produkcje na jego temat. Serwisy VOD zawierają łącznie kilka pozycji słynnego twórcy, jak i filmy opowiadające o nim samym.

Polański – reżyser i kontrowersyjny bohater: zobacz w VOD
REKLAMA
REKLAMA

Pierwsza pełnometrażowa produkcja Polańskiego, do której scenariusz napisał wspólnie z Jerzym Skolimowskim i przyjacielem Jakubem Goldbergiem. Ostro skrytykowana przez polską władzę i ówczesną krytykę filmową, została mimo to nominowana do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, przegrywając z „Osiem i pół” Federico Felliniego. Już tym filmem reżyser udowodnił, że umiejętnie buduje klaustrofobiczną atmosferę i potrafi zaskoczyć widza pozornie błahą fabułą i nakreślić nietuzinkowe postacie. No i ta Jolanta Umecka…

Powstała niejedna adaptacja książki Thomasa Hardy’ego „Tess d’Urberville” – najnowszą jest „Triszna. Pragnienie miłości”, którą niedawno recenzowałem dla magazynu HIRO. Najlepszą cały czas pozostaje jednak „Tess” z 1979. Autor udowodnił nią, że doskonale poradzi sobie z każdym gatunkiem, nawet melodramatem. Polański zawsze był mistrzem w kreowaniu nastroju i tu znakomicie to udowadnia. Twórca kojarzony dawniej przede wszystkim z kinem grozy tworzy urzekający i wypełniony pięknymi zdjęciami obraz wiktoriańskiej Anglii. To ponad trzygodzinna, ujmująca i dramatyczna historia z eteryczną Nastassją Kinski. Jedna z najlepszych w dorobku artysty.

Mroczny thriller psychologiczny z kreacjami Sigourney Weaver, Bena Kingsleya i Stuarta Wilsona. Pomimo tego, że nie zaskakuje on fabułą tak jak wiele innych produkcji reżysera, to zdecydowanie wciąga. Akcja rozgrywa się praktycznie w jednym pomieszczeniu, co buduje przytłaczający klimat. Wsparto go stopniowo budowanym napięciem, dzięki czemu dostajemy kawał mocnego dreszczowca.

Ekranowymi przygodami Olivera Twista zachwyciłem się, gdy byłem jeszcze nastolatkiem. Jednak i dziś film Polańskiego wywołuje we mnie wiele pozytywnych emocji. Trudno bowiem o bardziej urzekające i klimatyczne kino familijne – tak piękne od strony wizualnej, a z drugiej strony ujmujące dramatyczną historią biednego sieroty. Kogo obchodzą „Piraci z Karaibów” i kolejne nudne animacje, skoro jest „Oliver Twist”?

Jedna z najsłabszych produkcji Polańskiego. Fabuła gdzieś w połowie traci siłę wyrazu, a bohater (Ewan McGregor) to trochę ciepła klucha pozbawiona charyzmy. Wynudziłem się – intryga polityczna i twórca „Lokatora” nie są po prostu najlepszym połączeniem. O wiele ciekawiej wypadają nieco nowsze „Idy marcowe” George’a Clooneya. Kto jeszcze ich nie oglądał, tego serdecznie zachęcam do nadrobienia seansu.

Najnowszy film autora „Chinatown” zachwycił mnie dwiema rzeczami – grą aktorską i dialogami. Jodie Foster, John C. Reilly, Kate Winslet i Christoph Waltz w połączeniu z fabułą opartą przede wszystkim na błyskotliwych dialogach zapewnili piorunujący efekt. Dawno nie widziałem takiego kalejdoskopu emocji – od wymuszonej kurtuazji, po irytację i wybuchy ogromnej złości. I to zagrane tak, że klękajcie narody! Przy tym wszystkim mamy do czynienia z zabawną, inteligentną komedią o ludzkich maskach i pozorach.

Dokument ukazuje kulisy sprawy seksu z 13-letnią Samanthą Gailey. Widzimy, jak przebiegał proces sądowy i przekonujemy się, że było on niesprawiedliwy ze względu na nieuczciwego sędziego, co zmusiło Polańskiego do ucieczki z USA. Film sam w sobie jest ciekawy i obfituje w wypowiedzi wielu osób, które były zaangażowane w całą sprawę, dając jej całkiem pełny i wiarygodny obraz.

Trudno o większy crap – naprawdę nie znajduje bardziej adekwatnego słowa dla tego filmidła. Damian Chapa na siłę wciska tanią sensację. Fabuła jego pseudo-filmu opiera się na tabloidach, przez co mamy tu takie perełki, jak na przykład satanistę odwiedzającego reżysera na planie „Dziecka Rosemary”. Artysta w tej nieautoryzowanej biografii został przedstawiony jako ciągły imprezowicz i podrywacz, a nie filmowiec. Natomiast sam poziom realizatorski to zwyczajna kpina, przy którym Polsatowskie „Trudne sprawy” jawią się jako dzieło.

REKLAMA

Filmowa biografia słynnego filmowca nie wnosi praktycznie nic nowego do autobiografii „Roman” z 1989, stanowi wręcz jej ubogą wersję, co chyba nikogo nie dziwi. Artysta opowiada wieloletniemu przyjacielowi o getcie, edukacji, niesławnym seksie z nieletnią czy związkach z Sharon Tate i Emmanuelle Seigner. Niby nic nowego, ale w tym wszystkim tkwi masa emocji, które przed kamerą odkrywa Polański.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T14:33:31+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T13:30:28+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T12:55:24+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T10:04:38+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T13:22:58+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T08:43:57+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T17:34:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-25T08:57:47+01:00
Aktualizacja: 2025-03-24T14:06:53+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA