Reboot The Grudge – czy to ma sens?
Rebooty, remake’i są stałym elementem kinematografii i chcąc nie chcąc, to się nie nigdy zmieni, ponieważ po jakimś czasie jakąś markę „trzeba” odnowić i nabijać sakiewki dzięki sprawdzonym pomysłom albo kultowości danego dzieła. Czasami udaje się to lepiej (Martwe Zło 2013), czasami gorzej (Coś 2011). Ostatnimi czasami doświadczamy prawdziwego wysypu remake’ów i rebootów, a zapowiedzi kolejnych się nie kończą. Tym razem przyszedł czas na całkiem świeży film - The Grudge (Klątwa) - za który ma się wziąć współczesny mistrz horroru, Sam Raimi i jego wytwórnia Ghost House.
