REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Seriale /
  3. VOD
  4. Netflix

"Reniferek" od Netflix to mroczna historia oparta na faktach. Znany komik był prześladowany przez stalkerkę - recenzja

„Reniferek” to dziwaczna, przejmująca i bardzo, bardzo niepokojąca historia - tym bardziej, że wydarzyła się naprawdę. W nowym serialu Netfliksa komik Richard Gadd opowiedział (nie po raz pierwszy - wcześniej zrobił to na deskach teatru) o tym, z czym musiał się zmierzyć, gdy wszedł w specyficzną relację z pewną nietypową kobietą, która okazała się niebezpieczną seryjną stalkerką.

17.04.2024
9:14
reniferek serial netflix recenzja opinie baby reindeer
REKLAMA

Richard Gadd, twórca serialu „Reniferek” Netfliksa, to pochodzący ze Szkocji pisarz, aktor i komik. „Baby Reindeer” (tak brzmi oryginalny tytuł tej fabuły) był pierwotnie sztuką teatralną, nagradzaną za scenariusz i występ aktorski. Inspirację do jej napisania przyniosło samo życie - Gadd, gdy jeszcze pracował w barze, rzeczywiście zaproponował filiżankę herbaty na koszt firmy nieznajomej kobiecie, której z pewnych przyczyn zrobiło mu się żal. Ten drobny gest sympatii, ciepły akt dobroci, otworzył wrota do obsesji.

Niewinne - choć dziwaczne - pogaduszki zmieniły się w natarczywość, a później w prześladowanie. W ciągu trzech lat Martha wysłała do Gadda ponad 41 tys. maili, wiadomości głosowe o łącznej długości 350 godz., 744 posty na Twitterze, 46 wiadomości na Facebooku i 106 stron listów. Nie tylko przychodziła na jego występy (gdzie zwracała na siebie uwagę), lecz także pojawiała się pod jego domem i w miejscach, w których Gadd przebywał. To jednak za mało, by otrzymać wsparcie służb - żadne z tych zachowań nie było karalne, ponieważ nie dopatrzono się w nich fizycznych zagrożeń zdrowia lub życia prześladowanego.

Zakaz zbliżania udało się uzyskać po dwóch i pół roku. Niestety, prześladowczyni nachodziła i niepokoiła również rodzinę i przyjaciół komika. Jak powiedział w jednym z wywiadów w 2019 r.: „To było tak wyniszczające, że aż nie mogłem uwierzyć, że mogło zajść tak daleko w pełnej zgodzie z prawem”. Wreszcie postanowił opowiedzieć swoją historię za pośrednictwem spektaklu w konwencji teatru jednego aktora, a następnie przekuć ją na serial. Bardzo udany serial, dodam.

REKLAMA

Reniferek - recenzja serialu Netfliksa

Motywacją Gadda ewidentnie nie było napisanie skryptu, który uwydatnia często pomijany fakt prześladowania i molestowania seksualnego (bo do niego również doszło) mężczyzn - autor sięga tu znacznie głębiej. To, co może niektórych zaskoczyć, a może nawet wydać się im zupełnie niezrozumiałe, zwłaszcza na początku, to sposób, w jaki Donny - tak ma na imię bohater Gadda - obchodzi się z Marthą. To nie jest próżny facet łasy na dziwne komplementy od obcej osoby - chodziło tu o bardziej fascynację zachowaniem, postawą i nieustannym udawaniem, które pozwoliły mu poczuć się lepiej, spojrzeć na siebie samego życzliwszym okiem, oraz właśnie o współczucie. To od współczucia się zaczęło, a ono, choć wystawiane na próbę, wciąż powracało. Obok pytań o to, jak długo ten koszmar będzie się jeszcze ciągnął i czy w końcu uda się uporządkować całe to szaleństwo, pojawiają się kolejne: dlaczego nikt jej nigdy nie pomógł, dlaczego nikt nie zajął się jej olbrzymim problemem, dlaczego nikt się nią nie zainteresuje?

REKLAMA
Reniferek - Baby Raindeer

„Reniferek” jest zatem przejmującym świadectwem psychologicznej udręki bohatera - to, w jaki sposób próbował sobie poradzić z pojawieniem się Marthy (tak, by jej nie skrzywdzić, a jednocześnie nie narazić się na ujawnienie przez nią niewygodnych informacji na jego temat), zmusiło go do skonfrontowania się ze swoją trudną, wyboistą przeszłością - zarówno z napaścią na tle seksualnym i emocjonalnym wykorzystaniem, jak i wieloma pytaniami dotyczącymi jego miejsca w świecie czy właśnie seksualności. Przy tym wszystkim Donny pozostaje jednak postacią niejednoznaczną - czujemy, ze ma dobre serce i dobroduszne intencje, ale nie zawsze jesteśmy pewni co do charakteru niektórych jego motywacji. Sporo tu ciekawych wątków, pomysłów generujących kolejne pytania, niebanalnych, ludzkich i autentycznych. Jednym z ciekawszych jest moim zdaniem związek bohatera z Teri, transpłciową kobietą, w której szczerze się zakochał - jednocześnie nie potrafił pozbyć się wstydu i obaw przed ujawnieniem tej relacji. W strachu przed tym, jak inni mogą zareagować na fakt związku z transpłciową osobą, początkowo spotykał się z nią tylko w hotelowych restauracjach czy barach.

Donny mierzy się ze złożonością i ambiwalencją własnych uczuć, czuje wściekłość i nienawiść do samego siebie (w pewnym momencie mówi nawet z goryczą, że miał się za tak progresywną osobę, a wstydzi się publicznie okazywać uczucia kobiecie, którą pokochał). To, w jaki sposób ściera się z tym wszystkim i próbuje sobie poradzić, jest już samo w sobie doskonałym spektaklem - gdy dodamy do tego elementy gęstego, unikalnego thrillera psychologicznego, otrzymamy unikalny dramat z dreszczykiem - nieoczywisty, dojrzały, zadający trudne pytania i niepozbawiony autokrytyki względem twórcy. Świetna rzecz, jedna z najlepszych premier platformy w ostatnim czasie.

Reniferek jest dostępny w serwisie Netflix.

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA