REKLAMA

Takich filmów się nie zapomina. Oscarowe dzieło nareszcie w HBO Max

Kultowa produkcja "Slumdog. Milioner z ulicy" niebawem skończy 20 lat. Mimo że od jej premiery minął szmat czasu, wciąż jest to tytuł, który warto znać. W końcu pojawiła się możliwość, by obejrzeć produkcję po raz pierwszy lub sobie ją odświeżyć - oscarowy film Danny'ego Boyle'a pojawił się w HBO Max.

slumdog milioner z ulicy hbo max gdzie obejrzec
REKLAMA

Niewiele jest takich filmów, które wchodzą głęboko pod skórę i nie pozwalają o sobie zapomnieć. A już na pewno na palcach jednej ręki można policzyć te produkcje, które oglądało się dawno temu, ale przypomnienie samego tytułu potrafi przywołać emocje towarzyszące podczas oglądania. Jednym z takich tytułów jest "Slumdog. Milioner z ulicy" z 2008 roku, który wstrząsnął widzami i przy okazji niespodziewanie rozgromił konkurencję.

REKLAMA

W 2009 roku "Slumdog. Milioner z ulicy" wziął udział w wyścigu po Oscara. A właściwie Oscary, bo film Boyle'a otrzymał aż 10 nominacji. Ostatecznie zdobył 8 statuetek, co było największą liczbą, jaką podczas ówczesnej gali otrzymała jakakolwiek produkcja. "Slumdoga" uznano za najlepszy film z najlepszą reżyserią i najlepszych scenariuszem adaptowanym. Na koncie obrazu pojawiły się również nagrody BAFTA, Critics' Choice i Złote Globy. Choć w diasporze indyjskiej produkcja spotkała się z mieszanymi opiniami, a jej reżyser po latach stwierdził, że nie zdecydowałby się już nakręcić takiego filmu, to wciąż zajmuje on specjalne miejsce w popkulturze i pozycją obowiązkową do obejrzenia.

Slumdog. Milioner z ulicy - oglądaj w HBO Max
REKLAMA

Slumdog. Milioner z ulicy - oscarowy film dostępny w HBO Max

Oscarowy film Boyle'a jest luźną adaptacją powieści "Q & A" indyjskiego autora Vikasa Swarupa z 2005 roku. Jej głównym bohaterem jest 18-letni muzułmanin Jamal Malik (w tej roli Dev Patel), który pochodzi ze slumsów Juhu w Mumbaju. Akcja filmu zaczyna się w momencie, gdy chłopak siedzi w studio hinduskich "Milionerów" i walczy o główną nagrodę w wysokości 20 mln rupii indyjskich. Jest to punkt wyjścia do historii życia Jamala, która ukazuje, w jaki sposób udało mu się odpowiedzieć na każde pytanie.

REKLAMA

Chłopak jest sierotą ze slumsów, który musiał sobie radzić w brutalnym świecie pełnym nędzy , będąc oszustem i drobnym złodziejaszkiem. Całe jego trudne życie, które nierzadko zmusza go do kradzieży, zmyślania i udawania kogoś, kim nie jest, opowiadane jest w retrospekcjach. Są one przerywnikami podczas występu Jamala w teleturnieju i dzięki nim dowiadujemy się, jak chłopakowi ze slumsów udało się pomyślnie przejść przez każdy etap programu. Jego wiedzę podważają jednak ochroniarze teleturnieju, którzy siłą starają się wyciągnąć z niego informację, w jaki sposób udało mu się odpowiedzieć na każde pytanie.

Produkcja wciąga już od pierwszych minut, a jest to zasługa właśnie wspomnianej struktury, doskonałego montażu i idealnie dobranej muzyki. Dzięki temu film przez cały czas utrzymuje widza w napięciu, serwując mu jednocześnie kadry, od których nie można oderwać wzroku. Obejmują one nie tylko podzielone na kasty Indie, ukazując wstrząsający obraz biedy zestawiony z bogactwem, ale również poruszający wątek romantyczny głównego bohatera.

REKLAMA

Dziś Boyle twierdzi, że nie nakręciłby "Slumdoga". Mimo że nie uważa on produkcji za przejaw kolonializmu, ponieważ do Mumbaju pojechała "zaledwie garstka" osób, a w pracę zaangażowana była indyjska ekipa, to jednak metoda ta wciąż była niedoskonała. Dodał, że jest dumny z tego filmu, lecz obecnie nawet nie wpadłby na to, by coś takiego nakręcić. A gdyby już był zaangażowany w projekt, to szukałby "młodego indyjskiego reżysera", który stanąłby za kamerą produkcji. Współczesne kino wymaga nowych głosów i większej kulturowej wrażliwości - podkreślił Boyle, i z tą myślą warto "Slumdoga" obejrzeć raz jeszcze.

Slumdog. Milioner z ulicy - oglądaj w HBO Max
REKLAMA
Obserwuj nas w Google Discover

Czytaj więcej w Spider's Web:

Anna Bortniak
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA