W 3. odcinku „Rycerza Siedmiu Królestw” doszło do pewnego ujawnienia. Dla fanów prozy George’a R.R. Martina nie jest to nic nowego czy wielkiego, ale widzowie, którzy nie orientują się w powieściach i opowiadaniach z Westeros, mogą czuć się skonfundowani. Wyjaśnijmy sobie zatem, kim tak naprawdę jest Jajo oraz omówmy postać Aegona V. Tekst jest, rzecz jasna, pełen spoilerów.

Choć „Rycerz Siedmiu Królestw” to serial kameralny (zwłaszcza w porównaniu ze skalą „Gry o tron” czy „Rodu Smoka”) i próżno szukać w nim smoków, dużych bitew czy brutalnych batalii o władzę, nie brakuje w nim zaskoczeń. Tym największym jest zdecydowanie zwrot akcji w 3. odcinku. To właśnie w nim wędrowny rycerz, Dunk, odkrywa niezwykłą prawdę o swoim giermku, Jaju.
Myślę, że nawet mniej uważny widz podejrzewał, że coś tu nie gra - inteligencja Jaja oraz jego rozległa wiedza na temat biorących udział w turnieju rycerzy i rodów jasno sugerowały, że bezwłosy chłopiec skrywa znacznie więcej niż widać na pierwszy rzut oka. Kim tak naprawdę jest i dlaczego jego tożsamość ma ogromne znaczenie nie tylko dla tej historii, ale i dla całego uniwersum?
Kim jest Jajo z Rycerza Siedmiu Królestw?
Oczywiście, że Jajo nie jest sierotą z Zapchlonego Tyłka. W rzeczywistości to syn księcia Maekara Targaryena oraz brat sadystycznego Aeriona i zapijaczonego Daerona. Jego stryj, namiestnik Baelor Targaryen, jest następny w kolejce do Żelaznego Tronu. Jajo ma jeszcze jednego brata: Aemona, doskonale znanego widzom „Gry o tron”. Był to maester z Czarnego Zamku Nocnej Straży - przed śmiercią wspomniał nawet, że słyszy śmiech „Egga”.
„Egg” (czyli właśnie „Jajo”) to dziecięcy pseudonim chłopca nadany mu właśnie przez Aemona.
Jego pełne imię brzmi Aegon V Targaryen.
Niezadowolony z bycia giermkiem Daerona (głównie z powodu jego pijackich ekscesów), Jajo podążył za Dunkiem na turniej na polach Ashford i postanowił służyć właśnie jemu.
Ma to jednak poważne konsekwencje. W poprzednich odcinkach widzieliśmy niepokój Maekara związany z zaginięciem jego synów - teraz okazało się, że jeden z nich przez cały czas był tuż pod jego nosem. Niestety, Daeron okłamuje ojca, twierdząc, że Jajo został porwany. W połączeniu z atakiem Dunka na Aeriona w obronie lalkarki, otrzymujemy dość problematyczny obraz, który sprowadza na wędrownego rycerza ogromne kłopoty.
Jeśli zaś chodzi o szerszy kontekst genealogiczny, uwzględniający seriale „Ród smoka” i „Gra o tron”: prapraprapradziadkiem Jaja jest Viserys I Targaryen, a prapraprababką - Rhaenyra. Z kolei Daenerys Targaryen jest jego praprawnuczką.
Uwaga: poniżej spoilery dotyczące przyszłości bohatera - informacje, które znamy z książek, a które nie zostaną ujawnione w tym sezonie serialu.
Mimo skromnych początków, obu bohaterów czeka wielka przyszłość. Została ona zresztą niejako zapowiedziana w tym samym odcinku, gdy do Dunka i Jaja podeszła wróżbitka. Nadejdzie bowiem dzień, w którym będący już królem Maekar zginie. Daeron i Aerion będą już martwi, a Aemon odrzuci koronę. Wówczas Jajo - Aegon V - zostanie królem Siedmiu Królestw. Z kolei jego mentor i przyjaciel, ser Duncan Wysoki, dołączy do Gwardii Królewskiej, a z czasem zostanie jej dowódcą.
Panowanie Aegona cieszyło się sympatią wśród prostego ludu - bez wątpienia dlatego, że życie wśród najniższych warstw społecznych nauczyło chłopaka, jak najlepiej odpowiadać na jego potrzeby. Wraz z żoną, Bethą Blackwood, doczekał się dwójki dzieci: Duncana oraz Jaehaerysa Targaryena.
Jeśli w oczekiwaniu na kolejny odcinek chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej na temat "Rycerza Siedmiu Królestw", to możecie przeczytać naszą recenzję. Z kolei tu możecie znaleźć pełny harmonogram odcinków, a tu zapoznacie się z ser Lyonelem Baratheonem. Możecie też poznać odpowiedź na pytanie: gdzie podziały się smoki? Pisaliśmy też o pojawieniu się Jaja w "Grze o tron" oraz wyjaśnialiśmy, kim jest hedge knight - wędrowny rycerz. A może chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej o Targaryenach z nowego serialu?







































