Już za kilkanaście dni kina zostaną opanowane przez najnowszą filmową wersję "Wichrowych wzgórz", legendarnej powieści Emily Bronte. Zanim do kin wejdzie produkcja z Margot Robbie i Jacobem Elordim w głównych rolach, warto zapoznać się z inną, równie (a może nawet bardziej) gwiazdorsko obsadzoną odsłoną słynnej historii.

"Wichrowe wzgórza" Emerald Fennell jest zgodnie uznawana za jedną z najbardziej elektryzujących premier nie tylko lutego, ale również 2026 roku. Wiele się mówi o tym, że film raczej elastycznie używa materiału źródłowego i stawia przede wszystkim na intensywność miłosnej historii Heathcliffa i Catherine. Szczególnie mocno krytykowano obsadzenie w głównej roli Jacoba Elordiego. Zanim zatopimy się w uwagach i przemyśleniach na temat nowych "Wzgórz", dobrze będzie przypomnieć sobie prawdopodobnie najsłynniejszą obecnie wersję filmową tej historii. Dzięki SkyShowtime jest to możliwe - trafiła ona kilka dni temu do serwisu.
Wichrowe wzgórza: przed Robbie i Elordim byli Fiennes i Binoche. Trudno będzie ich pobić
Historia miłości Catherine i Heathcliffa liczy sobie sporo - Emily Bronte wydała bowiem "Wichrowe wzgórza" w 1847 roku, czyli 179 lat temu. Przekładania tej powieści na wielki ekran podejmowało się wielu: William Wyler, Luis Bunuel, Jacuqes Rivette, a w ostatnim czasie również Andrea Arnold. Najbardziej kultowa odsłona została jednak nakręcona w 1992 roku przez Petera Kosminsky'ego.
W rolę Heathcliffa wcielił się Ralph Fiennes, dla którego była to jedna z pierwszych kreacji aktorskich w jego filmowej karierze. Zaczął z nieprzyzwoicie wysokiego C i tak naprawdę nigdy z niego nie zszedł. Catherine Earnshaw zaś została sportretowana przez Juliette Binoche, francuską aktorkę, która zdążyła zagrać wcześniej chociażby w "Nieznośnej lekkości bytu". Obsadzenie tej dwójki okazało się strzałem w dziesiątkę. Fiennes i Binoche wytworzyli między sobą bardzo ujmującą chemię, która, jak wiemy, miała okazję zaprocentować później - oboje wystąpili w suto nagrodzonym Oscarami "Angielskim pacjencie". Binoche wyszła z gali ze statuetką, Fiennes - niestety nie.
"Wichrowe Wzgórza" z 1992 roku cieszą się mianem dość wiernej adaptacji literackiego oryginału. To historia opowiadająca o miłości, która jest uczuciem zarówno pięknym, jak i obustronnie destrukcyjnym. Niezależnie od nieuniknionych przy przenoszeniu literackiej historii na ekran zarzutów, gra aktorska Fiennesa i Binoche postawiły poprzeczkę bardzo wysoko. To głównie za ich sprawą film Kosminsky'ego jest odbierany jako dzieło wielowymiarowe, pełne głębi i wnikające w uczucia głównych bohaterów.
Czy Margot Robbie i Jacob Elordi sprostają swoim wyzwaniom? Osobiście jestem zdania, że tak. Niezależnie od tego, jak komentariat widzi słuszność takiego a nie innego obsadzenia ról Catherine i Heathcliffa, pokładam swoje nadzieje w tym duecie. Robbie nieraz pokazywała, że szufladkowanie jej jest błędem - potrafiła zagrać całe spektrum uczuć i osobowości, czy to w "Wielkiej, odważnej, pięknej podróży", "Ja, Tonya", czy nawet "Wilku z Wall Street". Jacob Elordi ma ogromny talent do grania postaci z jednej strony emanujących grozą, z drugiej znacznie bardziej złożonych. Będzie ciężko przebić Fiennesa i Binoche, ale kto mówił, że będzie łatwo?
"Wichrowe Wzgórza" z 1992 roku są dostępne do obejrzenia w SkyShowtime.
Więcej o ofercie SkyShowtime przeczytacie na Spider's Web:
- Kasowy hit 2025 roku w SkyShowtime. To najlepszy film serii
- Widziałem wielu złych bohaterów w serialach. Ale teraz SkyShowtime przegiął
- Co z 2. sezonem serialu To jej wina? Jest szansa na nowe odcinki
- Nazywają to sci fi "Matrixem z Temu". I oglądają jak szaleni
- M3GAN 2.0 wreszcie w streamingu. Gdzie obejrzeć online kontynuację hitu?







































