Wiedźmin może i ten sam, ale czytelnicy się zmienili. Odwagi, panie Sapkowski
Kiedyś wyrażenie shitstorm było abstrakcyjnym zlepkiem wulgaryzmu i powszechnego słowa. Wraz z nastaniem internetu przerodziło się ono w przerażające zjawisko, a wszelkie prognozy mówią, że wkrótce nadciągnie nad nasz kraj. I nie wywołał go trzepot skrzydeł motyla, a stukot palców Andrzeja Sapkowskiego w klawiaturę. AS musi być nań przygotowanym.
