Europejskie kino artystyczne nie zarabia. Wyjątkiem jest „Zimna wojna”
Polskie kino pod względem finansowym ma za sobą rekordowo dobry rok. Przyczyniły się do tego produkcje rozrywkowe i te nastawione na bardziej wymagającego widza. Sukces frekwencyjny odniosła także „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego, czyli nasz kandydat do Oscara. Jak się okazuje może się tym pochwalić jako jeden z niewielu filmów tego typu w całej Europie.
REKLAMA
