Jeśli „Ślepnąc od świateł” złapało was za krtań, bądźcie pewni, że „Dawno temu w Warszawie” ją zgniecie
To była spektakularna niespodzianka. Na początku września tego roku polscy czytelnicy zadrżeli z ekscytacji - okazało się bowiem, że Jakub Żulczyk, jeden z najbardziej poczytnych rodzimych autorów, w tajemnicy napisał nową książkę. Zapewne nie byłoby mowy o takich emocjach, gdyby nie fakt, że chodzi o kontynuację bodaj najchętniej czytanej i najbardziej cenionej powieści twórcy: "Ślepnąc od świateł". Sequel pod tytułem "Dawno temu w Warszawie" trafił na półki księgarń zaledwie półtora miesiąca po tym, jak świat dowiedział się o jego istnieniu; tylko w preorderze zamówiono imponującą liczbę 15 tys. egzemplarzy. Myślę, że nabywcy nie będą żałować.

REKLAMA