Frankenstein porusza widzów do głębi, choć mają problem z Netfliksem
W miniony piątek na Netfliksie pojawił się już wyczekiwany "Frankenstein". Od początku było wiadomo, że najnowsza adaptacja powieści Mary Shelley będzie miała spore szanse, aby namieszać w nadchodzącym sezonie nagród filmowych. Zanim to jednak nastąpi, kradnie serca kolejnych użytkowników platformy. Zachwycają się nim w mediach społecznościowych, pisząc, że doprowadza ich do łez. Mają tylko jedno zastrzeżenie.

REKLAMA