Kimmel nie był pierwszy. Z tych samych powodów pracę stracił inny dziennikarz
Atmosfera polityczna w Stanach Zjednoczonych zdaje się być jedną z najgorętszych w ostatnim czasie. Znaczący wpływ na podniesienie temperatury konfliktów w kraju ma niedawna śmierć Charliego Kirka, idola środowisk republikańskich. Dziś ogłoszono, że w związku z komentarzami na temat tego wydarzenia, z ramówką żegna się Jimmy Kimmel. Przypominamy, że nie był on pierwszym prowadzącym, który stracił program - całkiem niedawno ze swoją funkcją pożegnał się też Stephen Colbert.

REKLAMA