Co tu się odincepjowało? Widzowie masowo nie rozumieją „Incepcji”, „Lśnienia” czy „Wyspy Tajemnic”
„Incepcja” to jeden z tych filmów, które po obejrzeniu ma stawiać pytania, tylko co jeśli pytania się kończą, a uzyskane odpowiedzi są przynajmniej niesatysfakcjonujące? Są fani, którzy twierdzą, że to najlepszy rodzaj zakończeń, ale równoważy ich grupa, która wprost mówi, że odpowiedzi musiała szukać w internecie. Problem pojawił się też ze zrozumieniem Wyspy tajemnic”, „Lśnienia”, czy... „The Room”.

