Tych dwóch obłędnych produkcji z ubiegłego dziesięciolecia od dłuższego czasu nie mogliśmy obejrzeć w Polsce legalnie. Teraz, dzięki Prime Video, za symboliczną opłatą możemy dorwać te doskonałe adaptacje. „Biała królowa” i „Biała księżniczka” to miniseriale, którym warto poświęcić czas. Gwarantuję.

„Biała królowa” oraz „Biała księżniczka” to dwa miniseriale (brytyjskie dramaty historyczne) wydane kolejno w 2013 i 2017 r. i bazujące na serii powieści Philippy Gregory. W obu przypadkach główną rolę zagrały aktorki wówczas jeszcze budujące rozpoznawalność, a dziś - w 2025 r. - rozchwytywane w Hollywood (mowa o Rebecce Ferguson i Jodie Comer). I w obu przypadkach widzowie i krytycy nie szczędzili pochwał.
Biała królowa, Biała księżniczka w Prime Video
Jeśli chodzi o pierwszy tytuł: akcja toczy się w 1464 r., w czasie destrukcyjnego konfliktu między rodami Yorków i Lancasterów - tzw. Wojny Dwóch Róż. Po dziewięciu latach walk Edward IV z rodu York zostaje koronowany na króla z pomocą polityka-manipulanta, lorda Warwicka, zwanego „Królotwórcą”. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki Edward nie zakochuje się i w tajemnicy nie poślubia pięknej wdowy, Elizabeth Woodville z rodu Lancastrów (która to jest gotowa zrobić wszystko, by ocalić siebie i dwójkę swoich dzieci). Klasyczna, porywająca opowieść o miłości, zdradzie i władzy, widziana oczami trzech ambitnych kobiet walczących o przetrwanie i wpływy.
„Biała księżniczka” zaczyna się tuż po „Białej królowej”. Richard III przegrywa i ginie w bitwie pod Bosworth. Jego siostrzenica, Elizabeth, zostaje zmuszona do poślubienia zwycięzcy, Henryka VII, by wreszcie zakończyć Wojnę Dwóch Róż i zjednoczyć zwaśnione rody. Jednak uczucie między nimi rodzi się w bólach - Henryk podejrzewa, że Elizabeth coś przed nim ukrywa. Małżeństwo staje się areną politycznych zawirowań; otaczają je spiski, zdrady i nieufność, a Elizabeth walczy, by pogodzić lojalność wobec swojej matki i własnego rodu z rolą królowej.
Produkcje emitowane swego czasu w BBC i Starz liczą kolejno 10 i 8 odcinków. Niestety, w Wielkiej Brytanii - mimo świetnych początkowych wyników oglądalności - z czasem widownia zaczęła się kurczyć. Oba tytuły zgarniały jednak wysokie noty od krytyków i widzów, a nawet nominacje do prestiżowych nagród; chwalono świeżą perspektywę, angażujące dworskie intrygi, świetne aktorstwo, zwięzłość narracji, kostiumy, scenografię i rozmach. Głosy krytyczne były wycelowane głównie w dialogi, tempo i historyczne uproszczenia (przy jednoczesnym - ale też oczywistym - „usensacyjnieniu” niektórych faktów czy postaci). Tak czy owak: zabawa była przednia.
Co ciekawe, Starz - po sukcesie „Księżniczki” w USA - zamówiło kolejną miniserię opartą na powieściach Philippy Gregory: „Hiszpańską księżniczkę” (a później jej kontynuację). Stacja zbudowała z tych adaptacji mini-uniwersum o kobietach z epoki - niestety, nowsze tytuły nie dorównywały poprzednim w żadnej sferze.
„Białą królową” dorwiecie w Prime Video za 20,99 zł za cały sezon lub 5,99 zł za odcinek. W przypadku kontynuacji możliwy jest jedynie zakup każdego z epizodów z osobna.
Więcej o serialach poczytasz na łamach Spider's Web:
- Suits LA nareszcie w Polsce. Czy warto obejrzeć spin-off kultowego W garniturach?
- W Polsce wreszcie można obejrzeć serial lepszy od Gry o tron. Wpadł na Prime Video
- Lista śmierci: Mroczny wilk - recenzja. Prequel serialu anty-woke przebił oryginał
- Prime Video broni obsady serialu "Tego lata stałam się piękna". Tyle hejtu się wylało
- Lazarus to nowy, autorski serial Harlana Cobena. Kiedy premiera?