REKLAMA

Netflix kupił prawa do genialnego serialu, który wreszcie trafił do Polski. Seans spuścił mi łomot

Ponad 2 lata od premiery „Słabego bohatera” w południowokoreańskiej telewizji, Netflix zakupił prawa do tego niepozornego, ale bez wątpienia wartego uwagi serialu. Nie dajcie się zwieść licealnemu settingowi: to pełna przemocy (nie tylko fizycznej), intensywna produkcja przeznaczona dla dorosłych widzów. 

słaby bohater netflix serial recenzja opinie
REKLAMA

Również pierwsze kwadranse „Słabego bohatera” mogą mylić. Produkcja przedstawia nam bohaterów w wieku licealnym, poświęcając sporo czasu sekwencjom bullyingu: rówieśniczej przemocy, psychicznego i fizycznego znęcania się silniejszych i bogatszych nad skromnymi, niepopularnymi uczniami. Główny bohater, Si-eun Yeon, to cichy, zamknięty w sobie, może nawet autystyczny chłopak. Niewiele o nim wiemy (serial bardzo nieśpiesznie kreśli przed odbiorcą jego backstory), szybko jednak dostrzegamy, że to prawdziwie unikalna postać: zamknięty w sobie, milczący, znakomicie radzący sobie z nauką (najlepszy uczeń w klasie), samotny. Z drugiej strony, gdy tylko szkolni przemocowcy zwracają na niego uwagę, nie pozwala się zastraszyć. Jest uparty, mówi, co myśli, nie boi się postawić. Ba, w ogóle się nie boi. Mogłoby się wydawać, że jest wręcz pozbawiony instynktu samozachowawczego, gdy jednak wreszcie dochodzi do konfrontacji... tłucze przeciwników na kwaśne jabłko.

Nie jest to kwestia siły czy znajomości sztuk walk, a olbrzymiej wiedzy, nieprawdopodobnego intelektu i umiejętności wykorzystania tych dwóch komponentów, by w skuteczny sposób wyeliminować agresorów (inna sprawa, że gdy już się rozkręci, sam ma problem, by nad sobą zapanować). Si-eun jest w walce trochę jak Sherlock Holmes w wydaniu Roberta Downeya Jra: jest spostrzegawczy, szybko łączy fakty i dedukuje. Jego mózg błyskawicznie kreuje strategię, wyłapuje słabe punkty, wyłapuje elementy otoczenia, które pomogą zyskać przewagę.

Gdy jednak pewnego dnia bohater rozprawia się ze szkolnymi przeciwnikami, wkrótce dociera do niego, że to dopiero początek. Ta grupa ma kruche ego, mściwy charakter i niebezpiecznych znajomych. W konflikt zaangażują się prawdziwe zbiry, a Si-eun będzie potrzebował pomocy. Szczęściem chłopak zaprzyjaźni się - w bardzo specyficznych okolicznościach, dodam - z innymi outsiderami, z których jeden okaże się wyjątkowo skuteczny w ulicznych starciach. 

Weak Hero Class 1
REKLAMA

Słaby bohater - recenzja serialu dostępnego na Netfliksie

Brzmi to jak serial o mierzeniu się ze szkolną przemocą, ale tak nie jest, a przynajmniej nie do końca. Owszem, przemocy jest tu dużo - nieraz naprawdę brutalnej - ale to nie bullying stanowi temat produkcji. Nie jest to też zwykłe kino rozrywkowo-kopane.

„Słaby bohater” to - między innymi - opowieść o tym, jak trudno przerwać spiralę przemocy. O tym, że bierność i milczenie mogą być równie szkodliwe, co aktywne wyrządzanie komuś krzywdy. O tym, jak bardzo dorośli mogą zawieść młodych, ba, skrzywdzić ich i zmienić w okrutne jednostki, by potem zostawić samych sobie. O zrujnowanej młodości, w której nie ma miejsca na beztroskę; o systemie, w którym dzieciaki nieraz muszą niszczyć się nawzajem, by przetrwać. I wreszcie: o przyjaźni. 

Oczywiście, to jeden z tych seriali, które wymagają pewnego stopnia zawieszenia niewiary - umiejętności głównego bohatera, skala przemocy i braku reakcji z zewnątrz nie są, rzecz jasna, kompletną fantazją, ale naciągnięto je tu do granic. Co ciekawe, sceny walk są bardzo intensywne, brutalne i całkiem realistyczne (nie licząc odporności i wytrwałości niektórych). Jest to jednak typ produkcji, której nadmierny realizm zabiłby całą strukturę i unikalność. To, co najważniejsze, zachowuje jednak bolesny autentyzm - czyli właściwie każdy dotknięty tutaj problem.

Jeśli chodzi o główną trójkę przyjaciół - Shi-eun, Soo Ho i Beom Seok - to ich relacja jest niezwykle wiarygodna, ludzka, momentami prawdziwie poruszająca. Każdy z nich ma swoje demony do pokonania, ale trzymają się razem tak długo, jak to możliwe. I fantastycznie jest śledzić narodziny, rozwój i finał tej przyjaźni.

Czytaj więcej:

Tempo jest bezbłędne, każdy kwadrans absorbuje, protagoniści i antagoniści budzą emocje i nie pozostawiają obojętnym. Ta adaptacja popularnego webtoona to jedna z najlepszych odcinkowych k-dram, jakie widziałem: budzi emocje, wywołuje trudne refleksje, pochłania. Od początku aż do mocnego, miażdżącego trzewia finału. 

A już w kwietniu możemy spodziewać się kontynuacji!

REKLAMA
Słaby bohater 2
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-02T07:49:25+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T09:43:45+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T08:16:49+02:00
Aktualizacja: 2025-03-31T15:08:34+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA