REKLAMA

Widzowie Prime Video rzucili się na horror na faktach. Zaskakujący tytuł

„Widmo z gór” to horror „znikąd” - niepozorny, niepromowany przez Prime Video. A jednak wziął listę TOP 10 największych hitów serwisu szturmem. 

widmo z gór horror prime video na faktach
REKLAMA

To ciekawe, że tak wiele „cichych” filmów podbija listę najpopularniejszych filmów i seriali Prime Video. „Widmo z gór” dołączyło do grupy produkcji, o których większość nie słyszała, których serwis zanadto nie promował, które na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ba - nie jest to nawet nowość, bowiem premiera tego estońskiego straszaka odbyła się w 2015 r. A jednak... Być może wystarczy fakt, że dany tytuł pojawia się na jednym z kafli osadzonych na szczycie strony głównej platformy Amazona? To chyba najsensowniejsze wytłumaczenie.

Tak czy owak, niskobudżetowy, bazujący na faktach film grozy poradził sobie świetnie, z marszu wbijając na ósme miejsce rankingu 10 najchętniej oglądanych w Polsce produkcji. 

REKLAMA

Widmo z gór - nowy horror podbija Prime Video

„Widmo z gór” to niespełna półtoragodzinny thriller z elementami horroru i dramatu, będący fabularnym debiutem cenionego dokumentalisty Urmasa Eero Liiva, opartym na autentycznych wydarzeniach z końca lat 80. XX wieku.

Fabuła śledzi historię grupy estońskich studentów, którzy wyruszają na wyprawę w góry na granicy Syberii i Mongolii. W czasie wyprawy wśród uczestników narastają napięcia i konflikty, zwłaszcza gdy lider grupy, Olle (Reimo Sagor), coraz bardziej się wycofuje i zaczyna się dość nietypowo zachowywać. Gdy wreszcie znika, reszya ekipy decyduje się zejść do najbliższej wioski w poszukiwaniu pomocy. Zamiast współczucia spotykają jednak wrogość - mieszkańcy są podejrzliwi, a sowiecki komendant postanawia ich aresztować. Co gorsza, okazuje się, że Olle zginął, a miejscowi powtarzają legendę o duchu alpinisty, którą trudno zignorować, biorąc pod uwagę rozwój wydarzeń.

Reżyser nadaje filmowi wiele gatunkowych odcieni - od przygodowego thrillera aż po mroczną i niepokojącą historię zawierającą elementy folkloru Buriatów, wątki nadnaturalne, halucynacji i paranoi; lęku i izolacji. Słowem: więcej tu budowania atmosfery niż jumpscare’ów.

Obraz miał swoją premierę 27 listopada 2015 roku, natomiast w Polsce zadebiutował w VOD 20 października 2017. Jego struktura fabularna i niejednoznaczność sprawiły, że prezentowano go na festiwalach (m.in. w Cottbus) i nominowano do przynajmniej jednej nagrody. Choć bywa chaotyczny i niespójny fabularnie, część recenzentów doceniła atmosferę, miks gatunkowy, surowy klimat, aspekty psychologiczne i przekonującą warstwę dramatyczną. 

Film obejrzycie tu:
REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-12T15:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T14:53:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:56:43+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T11:47:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T09:45:36+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T14:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T11:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T11:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T07:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T20:32:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T18:04:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T16:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:41:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T13:54:46+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA